Obserwatorzy

sobota, 7 maja 2011

"Coś pożyczonego" Emily Giffin



Emily Giffin to amerykańska autorka bestsellerów, autorka książki "Coś pożyczonego", na którą przypadkiem natknęłam się w księgarni. Jak widać już tytuł wskazuje na to, że ta historia ma jakieś powiązanie ze ślubem I tak rzeczywiście jest, ale śmiało można rzec, że to bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku i trwa przez całe lato. Co do roku to wiemy tylko, że na pewno jest już po 2001 (opisano zamach na World Trade Center.) Głowna bohaterka - Rachel - ma 30 lat. jje przyjaciele są w podobnym wieku. Większość z nich pochodzi z Indiany - stanu w środkowo-zachodniej części USA, ze zwykłych, średnio zamożnych rodzin.
   Najbliższą przyjaciółką Rachel jest Darcy i to właśnie data jej ślubu jest wyznaczona na początek września. dziewczyny znają się od dziecka, i różnią się tylko tym, że Rachel jest stonowaną, spokojna i rozsądną kobietą, Darcy zaś śmiało można nazwać dziewczyną pragnącą, żeby cała uwaga skupiała się tylko na niej, przy okazji dążącą do celu, niejednokrotnie po trupach. Często w historii ich przyjaźni właśnie Rachel była ta poszkodowaną, która tracił coś na rzecz Darcy. Powieść rozpoczyna się od imprezy, którą zorganizowała Darcy w 30 ur. Rachel.. Darcy ma narzeczonego i imieniu Deks. Chłopak ten studiował z Rachel i to ona ich ze sobą zapoznała uważając, że ktoś taki jak Deks zasługuje na dziewczynę taką, jaką jest Darcy. . Los sprawia, że po imprezie Deks ląduje w łóżku z ... Rachel. Dziwne jest to, że nazajutrz obydwoje nie mogą wymusić w sobie żalu, za to co się stało. Tak zaczyna się ich romans. Wraz z resztą paczki spędzają wspólne weekendy w Hamptoms. W międzyczasie Rachel spotyka się z Marcusem -przyjacielem Deksa. Pewnego razu, gdy Rachel jest zła na Deksa wybucha między nimi mała kłótnia, którą dostrzega wspólna przyjaciółka - Hillary. Po tym incydencie Rachel wszystko jej opowiada i na szczęście Hillary przyjmuje jej stronę, a jednocześnie zachęca Rachel, by ta poprosiła Deksa o zerwanie zaręczyn. Dziewczyna, choć w głębi serca tego pragnie, nie zdobywa się na odwagę,nie chce ponosić winy za rozpad związku jej przyjaciółki. Rachel i Deks często się spotykają w  jej mieszkaniu (on mieszka z Darcy - swoja narzeczona). Pewnego razu Deks przychodzi na umówioną wcześniej poważną rozmowę i wyznaje Rachel, że mimo to iż ją kocha, to nie chce ranić Darcy i nie może zerwać zaręczyn. dziewczyna przyjmuje to ze sztucznym spokojem, ale tuz po rozmowie postanawia polecieć do Londynu, do Ethana. Sądzi, że to pomoże jej zapomnieć, o całej sprawie. Rzeczywiście w  Anglii świetnie się bawi, bierze nawet udział w jednej randce w ciemno, ze znajomym jest przyjaciela. Tam postanawia, że cały związek z Deksem uznaje za zakończony. Jednak po powrocie do Nowego Jorku przed drzwiami jej mieszkania czeka... Deks. Ona wpuszcza go do środka,a  mężczyzna wyznaje, ze zerwał zaręczyny. Wtem dzwoni dzwonek u drzwi...To Darcy. Deks prędko chowa się w szafie, dziewczyna wpuszcza Darcy. Dostrzega jednak że nie jest ona zbyt załamana faktem iż ich zaręczyny ostały zerwane. Ku jej zdziwieniu Darcy przyznaje się do zdrady Deksa z jego przyjacielem Marcusem, a na dodatek wyznaje że spodziewa się dziecka Marcusa. Rachel nie wie co powiedzieć, czy się cieszyć, czy płakać, czy krzyczeć na przyjaciółkę Wtem Darcy dostrzega na stoliku zegarek Deksa, wpada w panikę i znajduje go w szafie. Krzyczy na nich obydwoje i wybiega wściekła z mieszkania . Dalej już wszystko się układa. Chociaż Darcy się nie odzywa do Rachel i Deksa, to nie przeszkadza im to w ułożeniu wymarzonego związku. Deks wyprowadza się od Darcy do Rachel, zaczynają razem spędzać każdą wolna chwilę i wreszcie mogą pokazywać się publicznie razem.
    Lektura ta, której dziełem raczej nazwać nie można, to zwykła powieść, jakich wiele. Według mnie plusem jest to, że bohaterowie są prostymi ludźmi, z którymi możemy się utożsamiać. Problematyka utworu jest bardzo życiowa i współczesna, a ciekawa fabuła, w wielu miejscach potrafi zaskoczyć, co także jest atutem książki. Uważam, że minusem tej powieści jest jej obszerność. Równie dobrze ta historia mogła zostać opisana na 100 stronach mniej (ma 398 stron), aczkolwiek to tylko moja opinia, która zmienia się u każdego odbiorcy ;)