Obserwatorzy

czwartek, 2 lutego 2012

1.02.2012 wielka strata

3 miesiące przed tym dniem opublikowałam post "Szymborska - dama z klasą"
"dotarło do mnie, że żyję równolegle z wielkimi ludźmi! Że mam szansę na bieżąco śledzić ich życie i się uczyć!"
 Tak wtedy pisałam. Dziś dowiedziałam się, że zmarła, dama z klasą zmarła. Jest to ogromna strata dla wielu osób, nie tylko z jej bliskiego otoczenia, ale  z całego kraju przecież. Sam fakt jej śmierci niemal wymaga, aby zacytować słowa, które ona sama powiedziała na pogrzebie Miłosza:
"Żegnamy się z poetą, ale nie z jego poezją!"
Tak samo będzie z p. Sz. - jej wiersze będą istnieć przez wiele lat.
Znana nam była, jako osoba stroniąca od mediów, od życia publicznego. Jak sama mawiała: "więcej niż sześć osób to już tłum, a ja nienawidzę tłumu". Doskonale argumentowała tę swoja chęć wyobcowania się ze sfery publicznej: "chcę być osobą, a chcą ze mnie zrobić osobistość, a instynkt mi mówi, że to niebezpieczeństwo (...) Mickiewicz odkąd przestał być osobą, przestał pisać".     Jej wystarczył cichy kąt, przyroda, najbliższe otoczenie.
Bardzo ciekawe jest jedno ze wspomnień o poetce, które mówi o tym, że Szymborska serwując gościom zupę podawała im wrzątek, a następnie na eleganckiej, cennej zastawie przynosiła zupy w proszku. Każdy losował jedną dla siebie :)

 wiersz TRZY SŁOWA NAJDZIWNIEJSZE czytany przez autorkę
"Trzy słowa najdziwniejsze"


Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.

Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją.

Kiedy wymawiam słowo Nic,
stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz