Obserwatorzy

wtorek, 20 marca 2012

"Pocałunek" Klimta

Niby z przymusu (ale na szczęście) zobaczyłam ten obraz Gustava Klimta. Jest niesamowicie oryginalny, wspaniały. W żółtym kolorze ukryte dwie osoby, w tak pięknej chwili, jaką jest pocałunek. Drobna postać kobiety i postawny brunet - niby kontrast, a tak się dopełniają. Widać, że w jego ramionach kobieta może się czuć bezpiecznie. Ech, i te delikatne rysy twarzy dziewczyny. Jest to obraz pełen subtelności, spokoju. Moim zdaniem pokazuje, że miłość jest ostoją i powiedziałabym - pewnego rodzaju sacrum. Można to dzieło odczytywać w wielu wymiarach, ale myślę, że każdy się zgodzi, iż jest ono odzwierciedleniem miłości i szczęścia. Można patrzeć i patrzeć i jednocześnie wzbogacać swoją wyobraźnię. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz