Obserwatorzy

czwartek, 31 maja 2012

600.

600 - krotne dzięki każdemu, kto kiedykolwiek odwiedził tego bloga!
Cieszę się, że ktoś tu zagląda, mam nadzieje, że blog na coś się przydaje!
Byłabym wdzięczna, gdybyście zostawiali po sobie ślad, np. komentarz, czy ocenę :D

I piszcie o tym blogu, polecajcie go innym, żeby zebrało się jak najwięcej osób, które zechcą tu coś przeczytać.

Nie ma sensu odliczać minut do czegoś, czego człowiek się boi

Miałam zamiar napisać post o tym, że dziś Dzień bez papierosa. Zaczęłam pisać, ale w zasadzie doszłam do wniosku, że nie mam co napisać ;)
Sama nie wiem, czy jestem za paleniem, czy przeciwko, właściwie to mam wobec tego stosunek obojętny i przyznaję, że mnie też zdarza się sporadycznie palić.

Ale w tym poście nie o tym!

W tytule napisałam słowa, na które zwróciłam szczególną uwagę podczas czytania książki : SERCE W CHMURACH
W poście o tej książce o tym cytacie tylko wspomniałam, ale nie zapisałam nic na temat tego, co myślę o tych słowach. Jakie jest dla mnie ich znaczenie?
Po pierwsze zgadzam się  z nimi w stu procentach!
Często jest tak, że czeka nas coś okropnego (ciężki test, wizyta u dentysty, czy poważniejsze sprawy jak jakaś operacja etc.). Najgorsze jest to, że myśl o tym, co złego ma przyjść nie chce wyjść z naszej głowy, zaprząta nam myśli i tak naprawdę wprawia nas w jeszcze gorszy nastrój. Potem przychodzi przygnębienie, załamka i w końcu myśl, że nie ma szans na to, żebyśmy się uporali z tą sytuacją.
Jest to naprawdę nie dobra kolej rzeczy. Uważam, że raczej powinno być tak, że jak źle by nie było, musimy temu stawić czoła! Najlepiej z uśmiechem na twarzy. Najpierw trzeba myśleć uda mi się! wyjdę z tego cało! zdobędę to, co mam w planach!
Jeśli to nie poskutkuje można zastosować technikę olewania, czyli myślisz sobie:
a co mi tam, najwyżej dostanę 1/ najwyżej trochę poboli i przestanie/ . . . .  świat się nie kończy, życie wiedzie się dalej i następnym razem będzie lepiej! :D
 Dodaję jeszcze piosenkę, trochę smutna, ale z przesłaniem: Mimo wszystko

i pozdrawiam wszystkich, którzy odwiedzają mojego bloga, bo dowiedzieli się o nim na facebooku! :D
zapraszam do komentowania, oceniania etc.


środa, 30 maja 2012

Budka Suflera i 62. ur. K. Cugowskiego

Dziś Krzysztof Cugowski, wokalista BUDKI SUFLERA obchodzi 62 urodziny!
Panu Krzysztofowi życzymy jeszcze 100 lat życia!
Ja natomiast zastanawiam się, czy potrafię wybrać JEDNĄ najlepszą piosenkę BUDKI?
Chyba nie, nie umiem żadnej postawić na piedestale, bo gdy tylko którąś wybiorę, zaraz  w następnej widzę lepsze cechy i tak w nieskończoność.  Jednak taką pierwszą piosenką, która coś we mnie poruszyła była niewątpliwie Jolka, Jolka...
Po jakimś czasie Takie Tango i inne hity, a niedawno odkryłam Zostań jeszcze.
Uważam, że BS to jeden z najlepszych zespołów, jakie istniały na polskiej scenie muzycznej, a ich hity były kiedyś, są dziś, i będę jeszcze długo <3

30 maja - jakie dziś święto?

Według encyklopedii NONSENSOSPEDII dziś, tzn 30 maja, obchodzony jest Dzień Bez Stanika.W tej ciekawej definicji umieszczony jest też wpis:

4010 p.n.e. – Ewa paradowała bez stanika po Edenie, po raz pierwszy przeprowadzono obchody Dnia bez stanika
 http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/30_maja
Czy tego typu święto ma sens? Co jest celem uchwalania takich świąt? Myślę, że głównie chodzi o zabawę, bo raczej niewiele kobiet w tym dniu rzeczywiście zdejmie biustonosze.  Może feministki wykorzystają to, jako znak protestu przeciwko mężczyznom . Oprócz tego strony typu kwejk, demotywatory będą zapełnione obrazkami w stylu "Dziewczyny zrzucajcie staniki"! Dla większości jednak będzie to zwykły dzień, a informacje o tym, że to DBS będą po prostu śmieszyć!
Miłego dnia!

Urodziny

Dziś przeglądałam statystyki i się okazało, że blog ten istnieje już ponad rok (7 maja była rocznica).
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy tu kiedykolwiek zaglądnęli!
Nie ma jeszcze niestety wielu stałych obserwatorów, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :D
Dzięki że jesteście!

wtorek, 29 maja 2012

Nicholas Sparks "Anioł Stróż"

Czytam Nicholasa Sparksa . Mam zaczętą też "Piątą Górę" Paulo Coelho, ale na razie "Anioł Stróż" mnie tak wciągnął, że nie mogę się oderwać. Fascynująca opowieść o kobiecie, o miłości, o trudnych doświadczeniach. Nie dotarłam jeszcze do punktu kulminacyjnego, lecz myślę, że już mogę powiedzieć, iż ta historia jest również o psychice nieszczęśliwego faceta.
Świetna historia dziewczyny, która w wieku 25 lat staje się wdową. Jej świat się załamuje, w dodatku miała trudne dzieciństwo i młodość, a jej mąż był jej jedyną rodziną. Na szczęście ma jeszcze przyjaciół, którzy jej nie opuszczają. Po kilku latach od śmierci męża decyduje się na odnowienie spotkań z mężczyznami. Poznaje wielu z nich, jednak z żadnym nie wiąże dalszych planów. W najmniej spodziewanym momencie pojawia się ten jedyny - jest nim ktoś, kogo Julie znała od dawna. Kiedy próbuje ułożyć sobie życie, na jej drodze pojawia się ktoś, kto postara się o to, aby nigdy nie była szczęśliwa... Sama się zastanawiam, jak ta cała historia się skończy! Idę czytać! :D

sobota, 12 maja 2012

samoocena

To smutne, że częściej się za coś winimy, niż chwalimy. Częściej dostrzegamy rzeczy, które są w nas złe, niż te, które mogły by być naszymi największymi zaletami. Zauważamy, że nie umiemy matmy, mamy wielkie uda, nie potrafimy ugotować obiadu złożonego z pięciu dań + przystawki i jeszcze na dodatek nie mamy fajnych ciuchów. Ale nie widzimy, że z innymi przedmiotami idzie nam o wiele lepiej, mamy ładne piersi, umiemy zrobić najlepszą kawę i świetnie dogadujemy się z ludźmi, mamy dobre serce i jesteśmy szczerzy. Dlaczego raczej te pierwsze rzeczy są bardziej widoczne? Czy to dobrze? Nie! Przecież o niebo lepiej będzie nam się żyło, kiedy poprawimy swoją pewność siebie, docenimy swoje dobre strony, prawdy o sobie. Oczywiście jest cienka granica między tym, o co mi chodzi, a samouwielbieniem, więc trzeba się pilnować ;)
Ważne jest jeszcze to, że często kierujemy się opinią innych ludzi, którzy nieraz porównują nasze wady do zalet innych, np. mama już po raz kolejny Ci mówi, ze ta Ania z sąsiedniego mieszkania, to codziennie sprząta, a Krysia córka cioci Mani świetnie gotuje. Wtedy mamy wszystkiego dość i tak naprawdę się poddajemy, zamiast wziąć się w garść i pokazać na co nas stań ;)

wtorek, 8 maja 2012

mała rzecz ;)

Co prawda słońce wyszło dziś tylko na moment, ale i tak ten moment wspaniale spędziłam :)
Siedząc na ławce, oparta o drewnianą ścianę budynku, z kubkiem białej kawy w ręce i książką przed oczyma. Przede mną był trawnik z mnóstwem kwiatów. Nie mam żadnych zdolności artystycznych, ale skusiłam się na zabawę z kwiatkami. Uplotłam wianek i zrobiłam jeden bukiet. Niestety długo nie przetrwały, bo nie miałam wody pod ręką, ale i tak to sprawiło mi wiele radości :D Tak poczułam wiosnę :)
I znów sprawdza się  powiedzenie MAŁA RZECZ, A CIESZY i piosenka Sylwii G. "..cieszmy się z małych rzeczy bo wzór na szczęście w nich zapisany jest".