Obserwatorzy

piątek, 27 lipca 2012

Urodziny trzech polskich aktorek ;)

27 lipca to dzień, w którym swoje święto obchodzą takie panie, jak Lucyna Malec, Magdalena Różdżka i Natalia Lesz. Każdą z nich możemy zobaczyć w telewizji, Natalię Lesz można także usłyszeć w radio.
Pani Lucyna Malec to 46 - letnia aktorka, która mogliśmy poznać dzięki takim produkcjom, jak  "Bulionerzy", "Nad dobre i na złe", "Miodowe lata",  "Hotel 52", "Na Wspólnej", "Pensjonat pod Różą".
Od dziś 34 - letnia Magdalena Różdżka to (według mnie) jedna z piękniejszych kobiet w polskim show biznesie. Znamy ją z "Usta usta", "Czas honoru", "Tylko miłość", "Idealny facet dla mojej dziewczyny", Rodzina zastępcza", "Lokatorzy", "Klan", a także filmu "Lejdis".
Natalia Lesz jest najmłodszą z dzisiejszych solenizantek, ale jej kariera już zdążyła nabrać tempa. Już 31 - letnia  Natalia ma na swoim koncie dwa albumy muzyczne, kilka singli. Jeśli chodzi o jej karierę aktorska, to znamy ją z "Tancerzy", ale wystąpiła także w "Na dobre i na złe", "Ojciec Mateusz", "Pierwsza miłość", "Hotel 52", "Plebani", "Rezydencji", a nawet w "Rodzince.pl". Wielu z nas zapewne widziało ją także w tańcu z gwiazdami, gdzie udało jej się dojść do podium - drugie miejsce!



Solenizantkom życzymy wszystkiego dobrego, jeszcze 100 lat życia i dalszych sukcesów na drodze zawodowej!

Rzym

15 sierpnia szykuje mi się wyjazd do Rzymu, do Wiecznego Miasta, a bardzo mało o tym miejscu wiem. Wiem tylko tyle, że każde zdjęcie z Rzymu wygląda jak piękny obrazek, jak pocztówka.  Oto pierwsze trzy zdjęcia, które wyskakują w wyszukiwarce google:


Wiem też, że w Rzymie jest wiele słynnych placów, fontann i oczywiście budowli sakralnych.
To chyba również miasto dzieł sztuki, miasto papieża i Michała Anioła!

Wiem też, jak wyglądają hełmy typu MORION, używane w Gwardii Papieskiej .
Reszty chcę się już dowiedzieć na miejscu, mam nadzieję, że uda mi się zrobić wiele ciekawych zdjęć, które będą mogła tu potem publikować!

PS
Dziękuje, że jesteście, nie mam tu co prawda wielu znaków Waszej obecności, ale zwiększająca się liczba wyświetleń, jest dla mnie dobrym znakiem ;)

czwartek, 26 lipca 2012

Perfekcyjna Pani Domu

Kilka razy widziałam reklamę programu Perfekcyjna Pani Domu, ale jakoś nigdy nie chciało mi się oglądać wtedy, kiedy był emitowany. Albo byłam w pracy, albo miałam inne zajęcia. W końcu, z nudy, postanowiłam obejrzeć online. Sama wcale nie jestem perfekcyjna, chociaż chciałabym mieć posprzątane, ale nie bardzo mi się chce. I muszę przyznać, że bardzo mi się program spodobał, notuję w osobnym dokumencie różne porady pani Małgorzaty Rozenek (prowadząca) i będę je wcielać życie po kolei. Polecam każdemu obejrzeć chociaż jeden odcinek. Jest to bardzo motywujący program :D:D Oto kilka porad:
1. Jeśli chcesz mieć śnieżnobiałe firanki, dosyp do prania proszku do pieczenia!
2. Jeśli chcesz aby Twoja zżółkła bielizna odzyskała czystość zamocz na noc w zsiadłym mleku, a następnie wypierz.
3. Aby zdezynfekować swoją gąbkę do mycia naczyń, namocz ją i wsadź w miseczce na 2 minuty do mikrofalówki ustawionej na największą moc.
4. Aby usunąć rudne zabrudzenia z kranu lub baterii prysznica namocz w occie ścierkę lub papierowy ręcznik i zostaw na kilka minut, a potem umyj szczoteczką do zębów.
5. Jeśli masz gdzieś ponaklejane naklejki i chcesz się ich pozbyć, zwilż ścierkę oliwką do ciała i posmaruj - powinny odchodzić z łatwością.
6. Aby dokładnie wytrzepać łóżko, połóż na nim wilgotne prześcieradło i wytrzep trzepaczką - kurz zostanie w prześcieradle, które potem łatwo wypierzesz.
7. Rankiem, po wyjściu z łóżka nie ściel go od razu -zostaw odkrytą kołdrę i otwórz okno aby wywietrzyć. W nagrznym po nocy łóżku łatwo mogą się namnażać roztocza!
8. Umyj okno wodą z octem (roztwór zrobiony z tej samej ilości wody, co octu) i wypoleruj pończochą.
9. Jednorazową wilgotną rękawiczką łatwo ściąga się kurz i sierść z kanapy
10. Metoda na przypalone żelazko - wysyp na kartkę cienką warstwę soli i prasuj tę kartkę (peeling dla żelazka ;D )

Ok narazie tyle wynotowałam, obejrzałam już 5 odcinków!
Teraz idę wycierać liście kwiatów w naszym domu wodą z piwem - to ma nadać im połysku ! :)

http://perfekcyjna.tvn.pl/

niedziela, 22 lipca 2012

Newsletter ;)

Nie wiedziałam, do jakiej kategorii zaliczyć ten post ; )Kieruje go głównie do wszystkich dziewczyn, które lubią torebki. Widziałam gdzieś ostatnio dziewczynę, która chodziła z torebką, na której był napis "Moją CHANEL pożyczyłam koleżance", myślałam, że ona zrobiła sobie tą torbę na zamówienie, ze swoim napisem, a tu się okazuje, że jest strona internetowa z tego typu torebkami. Odkryłam to dzięki gazecie JOY, w której była reklama strony ALE FAJNA TOREBKA. Są różne napisy i różne ceny. Taką torebkę można kupić już od 29 złotych! :D  Mam zamiar zamówić ;)


środa, 18 lipca 2012

Nowa generacja

Korzenie, powrót do korzeni, pamięć o przodkach - hasła często spotykane, wielu ludzi powtarza, że trzeba przypominać młodemu pokoleniu o tym, co było. Nigdy nie zwracałam na to szczególnej uwagi, myślałam, że przecież na pewno nie jest aż tak źle, każdy młody przecież chce wiedzieć co było dawniej, jakie było życie i że rodzice / dziadkowie opowiadają o tym, nawet jeśli młody człowiek o to nie prosi. Ostatnio jednak jestem świadkiem tego, jak mało jednak ta 'nowa generacja' wie. Nie dziwi mnie jeszcze to, że pytają, co to jest dzierwa, międlica, czy moździerz, ale  fakt, że nie wiedzą, co to jest sieczkarnia, żarna, motyka lub grabie już lekko mnie przeraża. Nie wiedziałam też, czy śmiać się, czy płakać, kiedy dziecko, widząc kosę, zapytało czemu tu stoi atrybut ŚMIERCI (babulki, która chodzi z kosą), a nie miało pojęcia, że to kosa do ścinania trawy.
Żal na to patrzeć. Gdyby to był 2050 rok i oglądano by rzeczy, którymi my się obecnie posługujemy, to nic, ale chodzi o to, że teraz jesteśmy ludźmi, którzy od starszych jeszcze mogą się dowiedzieć, jak ciężkie było życie, zwłaszcza na wsi, ile trzeba było włożyć pracy w to, aby mieć z czego żyć, mieć, co wsadzić do garnka, mieć się w co ubrać. Weźmy np. taki len, nad którego obróbką trzeba było pracować caluśki rok Na dowód wywiad z panem, który się tym zajmował, ale tylko do momentu oczyszczenia lnu, później następowała praca, która już należała do kobiet - schodziła niemal cała zima, aż powstały tkaniny.
Co można zrobić, by ocalić od zapomnienia tak ważne rzeczy? Po pierwsze nauczyć młodego pokolenia miłości do historii, zwłaszcza rodzinnej, zachęcić do jej poznawania. Zabierać dzieci na wieś, do skansenów, do gospodarstw, gdzie jeździ wóz ciągnięty przez konia, a grabie i widły sa na porządku dziennym! Żeby już nikt nie pytał, co to znaczy orać ziemią i do czego służy motyka.




wtorek, 17 lipca 2012

nie wiem, jaki nadać tytuł

"Mury" Jacek Kaczmarski

Nietypowo zaczynam od linku, w dodatku nie będę go zbyt komentować, po prostu zachęcam do odsłuchania tej piosenki, a raczej tego hymnu, który nie dawno odkryłam i uważam, że każdy powinien jej posłuchać!

Teraz siedzę i zastanawiam się, jak ludzie mogą być tacy niemili, tacy chamscy. Wielu ma takie wyobrażenie, że za pieniądze można mieć wszystko, że za kilka złotówek mają prawo wymagać Bóg wie czego. Jest to denerwujące, i nawet nie chodzi o kasę, ale o charakter ludzi. W ogóle nie umiemy ze sobą współgrać, współpracować, widać rażący brak szacunku dla innych. Czemu tak jest? Czemu żyjąc we wspólnocie, w społeczeństwie nie umiemy ze sobą współistnieć? Uważam, że panuje wszechobecny egoizm. Ok, rozumiem, trzeba walczyć o swoje, ale aż tak? Czy nie można się czasem poświęcić?
Nie wiem, czy to zjawisko można tak nazwać, ale myślę, że to po prostu ludzka głupota, stopień zaawansowany. Ludzie kończą szkołę, ale uczą się tylko tego, czego w szkole się od nich wymaga, nie kształtują natomiast swojej osobowości, własnego JA i dorosłe osoby pokazują się od strony małego dziecka, które chce mieć wszystko, mama jest tylko jego i trzeba mu usługiwać,. Dzieciom jednak się to wybacza.
Jak można to zmienić?  Dzięki mądrym książkom? A może trzeba wykuć savoir vivre? Albo przeczytać całą Biblię? pewnie dla każdego jest inny sposób odkrywania i kształtowania siebie, ale chciejmy się uczyć i doskonalić wewnętrznie!

Co do zdjęcia, nie mogłam się powstrzymać <3

niedziela, 15 lipca 2012

15 lipca


  • 1410 – Ustawka pod Grunwaldem, Krzyżacy dostali krzyż na drogę.
  • 1469 – Wojna o mućkę. Zginęło 300 mieszkańców i krowa.
  • 1869 – W Paryżu Hippolyte Mege Mouriés opatentował margarynę. Nikogo to jednak nie obchodzi.
  • 1961 – Jedyne słuszne władze usunęły naukę religii ze szkół. Bo tak.
  • 1995 – Pierwszy Przystanek Woodstock i pierwsze pociągi-rzeźnie
  • 2007 – Zlikwidowano camping odchudzających się pielęgniarek koło Kancelarii Premiera. Niezjedzenie kolacji to nie głodówka


Powyższa definicja pochodzi z NONSENSOSPEDII.
Ja chcę się skupić na tym, że dziś Dzień bez Telefonu Komórkowego,  bez nieodłącznego elementu naszego życia. Codziennie, bardzo wiele czasu spędzamy na używaniu telefonu, dzwonimy, smsujemy, czy też używamy innych aplikacji. Czy dzisiejszy świat jest możliwy bez istnienia telefonów? Chyba trudno nam to sobie wyobrazić. . . Telefon to źródło komunikacji, informacji, rozrywki. Wielofunkcyjne urządzenie, poprawiające nasze standardy życia. Przyznam szczerze, że dziś miałam w planach obejść się bez telefonu, ale się nie dało. Trzeba sprawdzić, gdzie jest siostra, odpisać, co robię, umówić się na wieczór ze znajomymi.


Oprócz tego, nowego święta, mamy dzisiaj rocznicę bitwy pod Grunwaldem. O bitwie raczej każdy z nas słyszał, mało kto wie natomiast o tym, co miało miejsce 2 lata później i było skutkiem tejże bitwy. Otóż jak wiemy Jagiełło wygrał bitwę, więc skarb państwa się wzbogacił. W związku z tym Zygmunt Luksemburczyk (król Węgier) wystąpił do Władysława o pożyczkę. Pożyczka (37 tysięcy kop szerokich groszy praskich) została udzielona, w zamian za co Polska otrzymała w zastaw ziemie, które w razie nie oddania pieniędzy przez Węgrów miały należeć do Polski. Niestety, Węgrzy kasy nie oddali, a mimo to Maria Teresa w 1769 zagarnęła te ziemie to Austro - Węgier. Smutna historia, więcej o tym można poczytać tu: 600 rocznica podpisania traktatu w Lubowli






PS
Codziennie, wchodząc tu widzę, że min. 15 osób odwiedziło mojego bloga, co bardzo mnie cieszy!! :D

środa, 11 lipca 2012

"Jedenaście minut" Paulo Coelho

Znana książka, znanego pisarza z Brazylii. Cytaty z tej książki bardzo często pojawiają się w Internecie (Wikicytaty), wiele osób już ją przeczytało, więc i ja po nią sięgnęłam.

Opowiada historię dziewczyny, która podstępem, zwabiona na plaży, zostaje wywieziona do Szwajcarii i musi pracować, jako prostytutka. Ma szansę wrócić, ale żądza pieniądza i chęć wsparcia rodziny, kieruje nią tak, że zostaje i pracuje, jako kobieta "do towarzystwa" w jednym z klubów. Postanawia, że po zarobieniu wystarczającej ilości pieniędzy wróci do domu rodzinnego i wraz z rodzicami zacznie prowadzić farmę.
Niespodziewanie dopada ją jednak uczucie, którego wcześniej nie znała, prawdopodobnie przed nim uciekała. Czy teraz znowu ucieknie, czy podda się miłości?!
Jeśli chodzi o tytuł to dodam tylko, że nawiązuje on do średniej długości stosunku płciowego.
Na okładce jest napisane:
"Jedenaście minut" to współczesna baśń dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. "Jedenaście minut" to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak zakłamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia".

Czas na moją opinię: historia Marii, opisana w książce nie jest zbyt rozbudowana. Książka może osiągnąć pewną wartość jedynie ze względu na wiele sentencji w niej użytych. Jednak w pewnych momentach są one zbyt nagromadzone i niemal miałam wrażenie, jakbym czytała jakiś zbiór cytatów. Ogólnie oceniam ją jednak jako książkę pozytywną, zwłaszcza dla kogoś, kto chce sobie np. przemyśleć sens miłości, albo poznać nowe sztuczki erotyczne! :)

trochę o miłości

W większości piosenek o miłości jest mowa o tym, jak to dobrze jest być w związku, jak piękne są chwile razem spędzone, że miłość jest rajem. Ale czy zawsze tak jest? Być może, kiedy na początku bardzo nam na sobie zależy, to rzeczywiście życie jest kolorowe. Jednak już po jakimś czasie, po upływie kilkunastu miesięcy, czy lat nie jest tak kolorowo. Wszystko się zmienia, odkrywamy nie tylko zalety, ale też wady drugiej połówki. Wtedy zaczyna być "pod górkę" i w tej sytuacji tylko naprawdę silne związki potrafią sobie poradzić i dalej przetrwać. A jak to zrobić? Pierwszą i główną rzeczą jest sztuka kompromisu, w każdej sytuacji trzeba znaleźć rozwiązanie, dobre dla obydwu stron. Tu można związek porównać do takiej zależności przyrodniczej, jak symbioza, gdzie osobniki czerpią korzyści o bez iebie nie mogą żyć :D
Ważne jest też zwracanie uwagi na każdą wspólnie spędzoną chwilę, umiejętność cieszenia się nią. Nawet oglądając nudny film, powinno się mieć na uwadze to, że ma się przy sobie tę drugą osobę. Oprócz tego głowy powinny być pełne pomysłów, aby nie wkradła się rutyna - zamiast siedzenia przed telewizorem, usiądźcie na balkonie, wyjdźcie wieczorem na długi spacer ;) Robienie na co dzień rzeczy, które robiło się na pierwszych randkach (kiedy jeszcze nawet nie przyprowadziło się drugiej połówki do domu;)) też może być ciekawe! Jednym z ważnych czynników, które mają znaczenie jest także rozmowa. Szczęśliwe małżeństwa z dużym stażem właśnie to podają za główny powód tego, czemu tak długo ze sobą są.

czwartek, 5 lipca 2012

Jak mogę siebie ocenić?

Dziś krótko, publikuję tylko technikę pięciu poziomów zrozumienia i świadomości w tworzeniu obrazów, opracowaną przez Dorothy Heathcote. Uważam, że dzięki tej technice łatwo jest ocenić, czy to, co czynimy, to właściwa droga. W danej, niepewnej dla nas sytuacji, wystarczy sobie odpowiedzieć na 5 pytań:

1. Co robisz
2. Dlaczego to robisz
3. W jakim celu to robisz
4. Skąd wiesz, ze takie zachowanie jest odpowiednie w danej sytuacji?
5. Jaka jest twoja filozofia życiowa?


środa, 4 lipca 2012

Wakacje

W końcu zaczął się tak długo wyczekiwany moment w roku - WAKACJE, letnia przerwa, głównie od szkoły. Młodzi ludzie przez kilka miesięcy planowali zapewne, ile to ciekawych rzeczy będą mogli zrobić. Nadchodzi czerwiec, biorą świadectwa w rękę i mogą ruszyć w świat, mogą przyswoić sobie jakąś dodatkową wiedzę, zdobyć nowe doświadczenia, przeżyć przygody... Głowa pełna pomysłów, ale jak przychodzi co do czego, to się ich wcale nie realizuje. Okazuje się, że większość czasu spędzamy w łóżku lub przed komputerem. Czy warto w ten sposób zmarnować te dwa miesiące wolne od szkoły? Czy nie lepiej zaplanować coś innego, żeby przeżyć wiele przygód, zapisać w swojej głowie masę wspomnieć na kolejne lata? Pierwszą rzeczą, która jest ważna jest to, aby w miarę wcześnie wstawać, 8 godzin snu zupełnie wystarczy, by nasz organizm wypoczął, zregenerował siły na kolejny dzień
24 - 8 = 16-> tyle godzin mamy dla siebie! 

Jak je zatem wykorzystać?
Na pewno nie przed komputerem, lepiej już przejść się do najbliższej księgarni lub biblioteki i zdobyć jakąś interesującą książkę. Inny sposób to wsiąść na rower i pojechać na przejażdżkę wybraną ścieżką rowerową, lub zupełnie nowym, samemu wymyślonym szlakiem. Co jeszcze? Może w pobliżu jest muzeum, którego dawno nie odwiedzaliśmy? Może znajomi robią coś fajnego i chętnie nas przygarną?
Jedno jest pewne, trzeba działać, myśleć, i realizować swoje pomysły.
To najlepsza recepta na udane wakacje! :D 




 A oto pomysły internautów:
"Raczej na wakacje nigdzie nie wyjeżdżam z przyczyn osobistych więc myślałam żeby przeżyć wakacje w taki sposób że by bić rekordy ale na miare swoich i miejsca możliwości,chodzi mi na przykład o najdłużej nie spać lub zrobić najmniejszy samolocik z papieru. "

"a bym chciała pobić rekord w ilości wypitych browarów - idealny rekord na wakacje ;)"