Obserwatorzy

piątek, 14 września 2012

Rzym - odwiedzony w sierpniu 2012

Wycieczka, co prawda w grupie zorganizowanej, ale jako introwertyczka, przeżywałam ją zarówno w grupie, jak i bardzo osobiście. 5 dni w Rzymie - to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mnie spotkały w życiu!
Upał, słońce, masa turystów - to rzeczy, które mimo wszystko ciężko w Rzymie zauważyć, ponieważ większą uwagę przyciągają piękne rzeczy, które tam można spotkać na każdym kroku. Idziesz, fontanna, idziesz, piękna fasada kościoła, idziesz, kamienica porośnięta winogronem,
 idziesz, zapach prawdziwej pizzy, potykasz się, a tu pięknie zdobiona studzienka. Każde spojrzenie w prawo czy lewo, jest przyjemnością, jest miodem dla duszy. Spacer po Wiecznym Mieście z kimkolwiek, kto by do mnie gadał, byłby torturą, bo nie mogłabym się skupić na tym, co widzę, co czuję, o czym myślę.
Święta SIESTA to rzecz, za którą Włochów podziwiam - fakt, że potrafią w środku dnia zrobić sobie po prostu przerwę, czyni ich fantastycznymi ludźmi. Wakacje są drugim takim przykładem - idąc przez miasto mnóstwo sklepów, restauracji jest zamkniętych i wisi kartka, odręcznie napisana, że mają miesięczną przerwę na wakacje. Nie myślą o tym, ile kasy stracą, ale po prostu odpoczywają.
Oprócz tego Ciemnoskórzy i Romowie handlujący wachlarzami (bo upał), przewodnikami, apaszkami (bez których nie wejdziemy do żadnego kościoła z odkrytymi ramionami), parasolami na słońce, nadają temu Miastu szczególnego charakteru.

Wspaniały targ, czy tez jarmark, przepełniony ludźmi wołającymi CARO!
Tak, to też zdjęcie z Rzymu! :D












I zapomniałam o najlepszym - wino do obiadu - pyszności!
W Rzymie rzeczywiście ludzie poruszają się na skuterach, wskutek czego wszędzie jest ich pełno (skuterów, nie ludzi).
Jak na razie opisałam rzeczy, których nie było w planie wycieczki, rzeczy, które tworzą klimat Wiecznego Miasta. Jeśli chodzi o zabytki, to myślę, że określenia typu "piękne", "stare", "zachwycające" są zwykłymi banałami, ponieważ tak naprawdę nie potrafię dobrać słów właściwie odnoszących się do ogromu majestatu tych wszystkich pomników historii.
Fontnna di Trevi

Forum Romanum



Koloseum
W moim odczuciu niezwykle romantyczny most przy zamku św Anioła:


I oczywiście pyszne jedzonko. Nie tylko pizza sprzedawana na kawałki, ale też spaghetti i lody!








Takie właśnie w moim odczuciu jest miasto Rzym. Zakochałam się, chętnie tam jeszcze kiedyś wrócę!




2 komentarze:

  1. cudowny Rzym <3 planuję go ponownie odwiedzić w 2013 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj zgadzam się, że cudowny! :D

    OdpowiedzUsuń