Obserwatorzy

niedziela, 2 września 2012

Zakochani w Rzymie

Niekonwencjonalny i zaskakujący Woody Allen pokazał kilka odrębnych historii, które łączy jedynie fakt, że dzieją się w Rzymie.
 Młode małżeństwo, które przeprowadza się do Rzymu w celach biznesowych, a w zamian za to dane im jest przeżyć przygody erotyczne z obcymi osobami...



 Chłopak po uszy zakochany w swojej dziewczynie, wpada w sidła namiętności jej przyjaciółki aktorki...


 Zwykły pracownik korporacji, który z dnia na dzień staje się sławny bez powodu...


Niczym niewyróżniający się Rzymianin zaskakuje swoim śpiewem spod prysznica, reżysera oper...

Niebanalny, dobrze przemyślany film, pełen pięknych zdjęć Rzymu.
Cudowna obsada ( Penelope Cruz najlepsza!) aktorami, którzy mają już na swoim koncie dobre noty oraz tymi, którzy dobrze rokują na przyszłość...






 Każdy kto widział np. "O północy w Paryżu" i mu się spodobało, powinien również zobaczyć "Zakochanych w Rzymie"!





I na koniec zdanie z jednej z licznych recenzji: "Jeśli bycie hipsterem oznacza cytowanie klasyków, trendów i ikon pop kultury, to Woody Allen powinien zostać hipsterskim guru, bo jest wszystkim tym, co wymieniłam, w jednym i w dodatku cytuje sam siebie."

1 komentarz:

  1. Weszłam specjalnie by zobaczyć co napiszesz o tym filmie. "O północy w Paryżu" to cudowny film, ale "Zakochani w Rzymie" to straszna szmira! Poszłam do kina i żałowałam, że wydałam 16zł. Beznadziejny film jak dla mnie. Woody Allen nie powinien robić 3 filmów w ciągu jednego roku, bo jedne robi cudne, a drugie spieprza na całej linii.

    Serio Ci się podobał? Aż trudno mi uwierzyć, że podobał się komukolwiek, no ale o Allenie nie wypada mówić źle. A to błąd bo nie ma ludzi idealnych. I to że zrobił wiele dobrych filmów, nie znaczy, że zawsze wszystko musi mu się udawać.

    OdpowiedzUsuń