Obserwatorzy

sobota, 6 października 2012

"Bodyguard"

Film o którym pewnie słyszeli wszyscy, większość oglądała.
(Pomijam fakt, że już po śmierci Whitney Houston).
W moim towarzystwie stał się bardzo popularny, więc ja, która nie miałam pojęcia, o co w nim chodzi, postanowiłam go obejrzeć. Chyba za dużo pozytywnych komentarzy o nim słyszałam, bo szczerze powiedziawszy lekko się rozczarowałam. Byłam przygotowana na to, że mnie zachwyci, wzruszy, porwie... Nic takiego się nie stało, co nie oznacza oczywiście, że mi się nie podobał. Jeśli miałabym mu wystawić ocenę, byłaby ona dobra. Film ukazuje trudne życie znanej gwiazdy, nie tylko od strony mediów i fanów, ale też osób najbliższych artystce. W ciekawy sposób opisana historia problemów rodzinnych, stosunków siostrzanych. Ale też wątek miłosny bardzo oryginalny (ja chyba liczyłam na to, że będzie więcej o miłości, stąd takie moje rozczarowanie).
Mimo wszystko polecam film każdemu, kto się waha, czy go obejrzeć!
Świetna gra aktorska, zarówno samej Whitney Houston, jak i Kevina Costnera oraz innych aktorów, grających osoby drugoplanowe!

Chyba najsłynniejsze zdjęcie z filmu!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz