Obserwatorzy

sobota, 6 października 2012

marny losie.. :D

Tytułem tego, że jest weekend, że mam chwilkę czasu, że się stęskniłam, że jestem uzależniona, postanowiłam napisać kolejnego posta.
Tak już jest, że jeśli chce się coś osiągnąć, trzeba na to zapracować. W związku z tym, ja korzystam z tego, co los mi daje - od lipca 2011, niemal bez przerwy pracuję. Oczywiście od września tylko w weekendy, ponieważ w tygodniu szkoła.  Może nie mam zbyt wiele czasu dla siebie, ale i tak jestem z siebie dumna, z każdej wypłaty, ponieważ wiem, że to moje pieniądze, które mam dzięki pracy.  Niestety teraz moja wypłata starcza mi na opłacenie biletu miesięcznego i jedzenie do szkoły, ale to zawsze coś, bo wiem, że nie muszę prosić rodziców.
Są tego też złe strony, jak ta, że teraz, po powrocie  z pracy, czekają na mnie obowiązki domowe.
Żegnam się z Wami, idę sprzątać!
Planów na wieczór jeszcze nie mam, ale na pewno spędzę go z moim chłopakiem...
Żeby było kolorowo, dodaję zdjęcia z mojego jesiennego spaceru, o którym już tutaj pisałam
Miłego wieczoru!

Jeżyk, którego dostałam od mojego chłopaka! :D

1 komentarz: