Obserwatorzy

czwartek, 8 listopada 2012

niespodzianka !


Haha no cóż...
 Nigdy nie myślałam, że to zrobię, a jednak. Wspomniałam w jednym z postów o tym, że mam faceta i dostałam komentarz z prośbą, żeby powiedzieć, coś więcej na ten temat.
Jesteśmy razem od 3 lat - w sumie 3 lata i 4 miesiące. Ooo sama nie wiem, kiedy to tak szybko minęło.  Nasz związek od początku był bardzo romantyczny, bo Marek strasznie się starał. Tak bardzo się starał, że mnie to przypadło do gustu i do dziś ja gram tę "obojętną" a on się stara. Oczywiście oboje wiemy, że to tylko taki fajny układ, bo tak na poważnie to obojgu nam na sobie zależy, jesteśmy dla siebie wsparciem i podporą. On naprawdę jest świetnym facetem, ale też wspaniałym przyjacielem. A wiecie co jest najlepsze? Że jemu pierwszemu powierzyłam wszystkie moje tajemnice, także te rodzinne. Wcześniej z nikim o tym nie rozmawiałam, z żadną przyjaciółką, a z nim to stało się możliwe.

Wiem, trochę głupio brzmi ten post, niby taka sielanka, a przecież w życiu tak nie jest. Oczywiście, zdarzały się też gorsze dni, dni mojej histerii i fochów, ale dzięki niemu, nie pamiętamy o tych złych chwilach.


Co wspólnie robimy?
Tak naprawdę wystarcza nam nasza obecność, siedzimy, oglądamy filmy, gadamy, albo przesiadujemy u jego brata :D Melanże też nie są nam obce, ale nie często. Wolimy wyjść ze znajomymi do pubu, na piwo i frytki :D Jeśli jest coś ciekawego w kinie to oczywiście jedziemy. Lubimy shake'i  z McDonalda, dobre jedzenie, rodzinną atmosferę. Często mamy wspólną głupawkę, wręcz nie możemy się powstrzymać od śmiechu.
Dwa razy byliśmy wspólnie na tygodniowych wypadach w czasie wakacji, w tym roku udało nam sie uczestniczyć w wycieczce na Podlasie i Litwę, w czasie weekendu majowego -> z tej wycieczki jeszcze nie mam zdjęć, ale planuję dodać. Mamy bardzo duże rodziny, dlatego byliśmy na kilku weselach, w tym 4 razy na drużbów :D
Jeszcze w góry lubimy chodzić :D Bo mieszkamy bardzo blisko.

Wypisujemy około 25 sms/dziennie, dawniej było więcej, ale nie myślę, że w tym wypadku  mniejsza ilość sms = poważniejsze podchodzenie do związku. Marek dzwoni do mnie mniej więcej  2 razy dziennie.
A i jeszcze najważniejsze - jest 3 lata ode mnie starszy, teraz już pracuje. Zaczęliśmy chodzić, kiedy byłam w 2 gimnazjum. Jest moim pierwszym poważnym chłopakiem i mam nadzieję, że ostatnim :D
Jest równego wzrostu ze mną :D  W moim wypadku szpilki i inne wysokie buty odpadaja, ale już się przyzwyczaiłam :D

Nie wiem, co jeszcze napisać, może macie pytania? Chętnie odpowiem :D




PS
Jest to 100 post na blogu :D

6 komentarzy:

  1. Życzę wam wszystkiego najlepszego:) Najważniejsze to by Twój mężczyzna był też Twoim najlepszym przyjacielem:) Nie ma nic lepszego:)

    P.s ale masz długie włosy:) Zazdroszcze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wspomnienia wracają, jak tak czytam, młodość jest cudowna, nie żebym była stara, ale już nie taka beztroska ;) Kochajcie sie to najważniejsze ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba ja prosiłam o napisanie czegoś więcej *___* ahh, duma XDD.
    Jesteście cudowną parą, a 3 lata... To naprawdę wiele czasu O____o. Życzę wam powodzenia <333!

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze jest mieć oparcie w swojej drugiej połówce, wtedy chce się żyć. zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ten blog! ;)
    a my mamy nowy post! zapraszamy ;) http://monikaiizabela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń