Obserwatorzy

środa, 21 listopada 2012

"Pochwała myślącego lenia"


Zacznę od matury z polskiego, a raczej od tekstu który należało 'przeczytać ze zrozumieniem'.  Jak on mi sie spodobał, ludzie! Opowiadał o konieczności leniuchowania, w czasie którego będzie się myśleć, rozmyślać, "przemyślać" sprawy. To coś idealnego dla mnie, zawsze prowadzę ze sobą dialog, analizuję,  wpadam na pomysły, chociażby, o czym napisać na blogu. Został on napisany przez M. Beylina, opublikowany w GAZECIE WYBORCZEJ 24-26 grudnia 2011. Jest również w dzisiejszej GW, w arkuszu maturalnym. Słowa "opieszałość jest wielką cnotą społeczną, to podstawa wolności i pluralizmu" zachęcają do życia. Do tej pory myslałam, że nie potrafie tak wielu rzeczy, dużo czasu marnuję na myślenie, a tu się okazuje, że to nie jest marnowanie, a efektywne wykorzystywanie! :D


Oby jeszcze czas, w którym pisałam maturę,  (i tylko czasem myślałam, kiedy pójde do kina, co zjem na obiad, albo jaką książkę muszę kupić) został dobrze wykorzystany i żebym trochę tych % nazbierała.
Z matmy wg moich obliczeń mam 48%, co uważam za lekką porażkę, ale nie jest najgorzej biorąc po uwagę, że rachunku prawdopodobieństwa, kombinatoryki i brył jeszcze nie barliśmy :D

2 komentarze:

  1. Ja miałam fajny tekst czytania ze zrozumieniem, już na prawdziwej maturze-był o blogach:) Utrafili w mój gust:)
    Myślałaś już o tym, co chcesz robić po maturze?

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepiej się myśli... kiedy się kładziesz i chcesz zasnąć... O.o co oczywiście bywa frustrujące;p

    OdpowiedzUsuń