Obserwatorzy

piątek, 28 grudnia 2012

Ślubne wojny

Kolejny film obejrzany przeze mnie w czasie tej przerwy to Ślubne wojny  z Kate Hudson  oraz moją ulubioną Anne Hathaway. To 'zwykła', oklepana, ale przyjemna komedyjka, z wątkiem przyjaźni w roli głównej. Jestem w stanie stwierdzić, że przyjaźń w tym filmie jest wyidealizowana, potrafi pokonać wszystkie trudności, istnieje zawsze.

 Bardzo dużo humoru, przy tym filmie nie można się nudzić, aczkolwiek nic nie wnosi do naszego życia :D

Walka między dziewczynami? To chyba rzeczywiście obraz z wyobraźni wielu panów... Ale oni chyba wyobrażają sobie to nieco inaczej, tak jak napisał krytyk:
Dla typowego faceta szczytem rozrywki jest oglądanie atrakcyjnych kobiet zmagających się ze sobą. Szczególnie, kiedy w grę wchodzi kisiel i stroje bikini. Oczywiście na hollywoodzką komedię to rzecz zbyt ostra, więc trzeba ją było przytępić na potrzeby purytańskiej widowni. I tak - kisiel zastąpiono srebrną zastawą i lukrowanymi tortami, a zamiast bikini mamy suknie ślubne. 


Jeśli masz kawał wolnego czasu i nic do roboty - obejrzyj!



PS    Piękne suknie ślubne! :D




Jeszcze przyjaciółki...


...już rywalki




 Pozdrawiam, Iwona :D

PS 2

Oglądałyście film ZAKOCHANI W RZYMIE? -> to moja krótka recenzja;)

6 komentarzy:

  1. Też uwielbiam Anne H. :) Piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogladałam :D
    i ten tekst :
    - O boże !
    - Wyszło aż tak swietnie ? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam, bardzo śmieszny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam to kiedyś! Poznaję po sytuacjach ze zdjęć :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobał mi się ten film, w ogóle lubię filmy z Kate Hudson :)
    Miłego dnia!
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń