Obserwatorzy

wtorek, 31 grudnia 2013

New Year's Eve

   To już dzisiaj - ostatni dzień w 2013 roku. Dzisiaj coś się kończy, jutro coś się zaczyna. To tylko kilka minut, jeden dzień przechodzi w inny, jeden miesiąc w kolejny, ale fakt,  że zmienia się rok, jest dla nas naprawdę symboliczny. A może tylko szukamy podstaw do zorganizowania imprezy? ;)
Nie ważne. Tego dnia podsumowujemy, myślimy, co było dobre, a co złe w "starym roku", planujemy przyszłość, stawiamy sobie cele i postanowienia na rok następny. To piękna data, każdy zwalnia tempo, snuje przemyślenia, zastanawia się. 


Czas na podsumowanie?

   Bloga prowadzę już od 2,5 lat. Posty były różne, z niektórych dzisiaj śmieję się na głos, z innych jestem naprawdę dumna. Cieszę się, że są osoby, które je czytają, odwiedzają bloga. Ja czerpię przyjemność z samego pisania tutaj.
Ponad 220 postów, a rok 2013 był pod tym względem najlepszy - aż 114 wpisów. 

   Dziś jest do dla mnie swego rodzaju pamiętnik, zapis najważniejszych momentów i wspomnień. Można by jeszcze wiele pisać. Skończę jednak tylko tym, że moim noworocznym postanowieniem jest napisanie jeszcze większej ilości postów!

   Zapraszam do obejrzenia sylwestrowych inspiracji: http://www.pinterest.com/mademois/sylwester/



Udanej nocy sylwestrowej!

środa, 25 grudnia 2013

Kartki świąteczne

Zwyczaj wysyłania kartek świątecznych w naszej rodzinie zachował się do dzisiaj. Wysyłamy i otrzymujemy kartki od cioć, wujków, kuzynów, znajomych. Bardzo się ucieszyłam, kiedy na blogu MINDY przeczytałam o akcji   Kartka na Święta. Wzięłam udział, wylosowałam, wysłałam swoje dwie kartki, a tuż przed Wigilią również otrzymałam jedną od Claudii z bloga JustCleo i właśnie ta kartka jest na poniższym zdjęciu:



Dzisiaj (28.12) otrzymałam drugą kartkę, tym razem od Agaty: 





A jak jest u Was? Zwyczaj wysyłania kartek się zachował?

wtorek, 24 grudnia 2013

christmas ;)

I zaczął się ten wyczekiwany czas Świąt! Cieszymy się z prezentów, panuje magiczny nastrój. Każdy kocha to uczucie, gdy jedyne światło pochodzi z choinkowych lampek, w tle słychać kolędy, w domu pachnie ciastem. Myślę, że Święta mogłyby trwać cały rok. 









                                                                    



    



U nas w tym roku, po raz pierwszy, stoi prawdziwa choinka prosto z lasu. Ozdobiona jest zielono - różowymi dodatkami, z białym akcentem. Wygląda ślicznie, a jeszcze ładniej pachnie!  W tym roku, również po raz pierwszy, piekłam świąteczne pierniki i ozdabiałam je lukrem (zdjęcia na instagramie) i wyszły pyszne!
Kocham ten czas, błogiego lenistwa, pięknego nastroju, kiedy ludzie się do siebie uśmiechają, rodziny spędzają razem czas - i tego właśnie każdemu życzę!
Wesołych Świąt!

czwartek, 19 grudnia 2013

To będą cudowne Święta!

 Nareszcie się kończy ten tydzień!
    Egzamin już za mną, kolokwium też. Trochę mi ulżyło w związku z tym, że mam to z głowy. Jutro jeszcze idę na uczelnię, w sobotę jadę odwiedzić mojego chrześniaka, a później wracam do domu, co naprawdę jest powodem do radości.  Będę oglądać telewizję, ślęczeć przy komputerze, czytać książki, będę się bawić w kuchni, będę się nudzić i właśnie to będzie przyjemne! Będę przesiadywać wieczorami w fotelu, w pokoju gdzie jedynym światłem będzie choinka. Będę pić czekoladę na gorąco i  kolorowe drinki przygotowane przez mojego ukochanego. Będę słuchać kolęd, patrzeć na spadające płatki śniegu... Będzie fajnie, będzie magicznie.




Ty też spraw, by Twoje święta były wyjątkowe!

PS
Osoby szukające inspiracji świątecznych, zapraszam do oglądania tego, czym ja się inspiruję: Christmas

wtorek, 17 grudnia 2013

Gdzie Mikołaj spędza wakacje?

   Grudzień jest czasem, kiedy święty Mikołaj ma naprawdę dużo pracy. Najpierw musi przeczytać listy od dzieci z całego świata, później przygotować prezenty, by w jedną noc - 6 grudnia, dostarczyć je do wszystkich dzieci. W międzyczasie jeszcze znajduje czas, by wystąpić w reklamach, zagrać w wielu świątecznych filmach, spotkać się z dziećmi w centrach handlowych. W okolicach Bożego Narodzenia jeszcze kręci się w niektórych miejscach, ale już końcem grudnia całkowicie znika nam z oczu. My też o nim zapominamy, aż do następnego grudnia. Co dzieje się z Mikołajem w tym czasie? 
Oczywiście Mikołaj, jak każdy po tak intensywnej pracy, potrzebuje odpoczynku i wakacji! Spaceruje on wtedy z Panią Mikołajową po plaży, lepi bałwany z piasku, popija lemoniadę i opala się w cieniu palm, w hawajskiej koszuli. Zdarza się też, że serfuje, nurkuje z wielorybami, czy skacze ze spadochronem, jednak nadmierna aktywność fizyczna nie jest mu wskazana, by nie schudł - wtedy straciłby swój znak rozpoznawczy, jakim jest duży brzuch! 
Wrzucam tu kilka wakacyjnych zdjęć Mikołaja, więcej możecie zobaczyć pod tym linkiem: Mikołaj na wakacjach









piątek, 13 grudnia 2013

place to go, czyli dokąd chcę pojechać

Mam zadanie z angielskiego - opisać miejsce na świecie, które najbardziej chcę odwiedzić i to, do którego nie chcę pojechać. I pojawia się problem w dwóch kwestiach - jest masa miejsc, które chciałabym zwiedzić i prawie nie ma miejsc, które mnie nie intrygują w jakiś sposób. Weszłam więc na pinterest, żeby znaleźć to miejsce NAJ. Oczywiście jednego nie znalazłam i tu dzielę się z wami tymi kilkoma miejscami, które mnie zauroczyły!

1. San Francisco, w Kalifornii (USA). Miasto wielokulturowe, uroczo położone, z cudownymi uliczkami, stromymi wzgórzami i tramwajem linowym! Posiada pełno ciekawych zakamarków (jak chociażby znane Chinatown), przepiękne plaże.


2.Pozostając w kimacie Stanów Zjednoczonych, muszę wymienić Nowy Jork. Kiedyś myślałam, że nigdy nie chciałabym tam pojechać, dzisiaj mam zupełnie inne zdanie. Chciałabym przyjrzeć się z bliska temu światu, pędzącemu bez celu, anonimowemu życiu, tej masie ludzi, pomieszaniu kultur. Też fajnie byłoby zobaczyć miejsca, które widziało się na filmach, Seks w wielkim mieście, Plotkara, Girls, Diabeł ubiera się u Prady etc. i oczywiście te żółte taksówki.  



3. Kanada, to państwo niesamowicie mnie intryguje. Toronto, Quebec...Mało się o nim słyszy, na wikipedii pod hasłem "Kanada" prawie w ogóle nie ma mowy o turystyce. Za to Toronto   "jest całym światem spotykającym się w jednym miejscu (A World Within A City)", ponieważ ponad połowa ludzi tam mieszkających to imigranci. 
CN Tower w Toronto...



4. Może to jest dosyć zaskakujące, ale chciałabym odwiedzić Niemcy. Tam jest wiele pięknych miejsc do zobaczenia, a po drugie chciałabym w praktyce przećwiczyć język, którego uczę się już bagatela dziesiąty rok! Fajnie byłoby też się przekonać, czy stereotypy o niemiłych Niemcach  brzydkich Niemkach, są chociaż w małym stopniu prawdziwe! :)


5 I jeszcze jedno miejsce, a mianowicie Brazylia. To dopiero kolorowy kraj! Popatrzcie tylko na to zdjęcie, zrobione  wstanie Bahia. Słoneczko, upał i ten barwny portugalski, którego aż miło posłuchać! 


I jeszcze Budapeszt i Wiedeń, i Paryż i Londyn, Moskwa, Irlandia i Włochy z góry na dół...



To moja lista place to go..., ale tak naprawdę wiele do szczęścia mi nie potrzeba. Często nawet w Krakowie, kiedy wejdę w jakąś ulicę, gdzie wcześniej nie byłam, chodzę z otwartą buzią z zaciekawienia. Właściwie to dobrze jest pamiętać słowa: 

Nie szukaj pięknych miejsc, tylko spraw, by miejsca stały się piękne!

A jak wygląda Twoja lista?

sobota, 7 grudnia 2013

Sobota - pisanie kartek świątecznych

Kolejny weekendzik, po tygodniu pełnym wrażeń, przed tygodniem pełnym pracy. Wczoraj były mikołajki. Mnie Święty w tym roku przyniósł słodycze, a ja też się w Mikołaja pobawiłam. Sprawianie radości innym, to naprawdę fantastyczna rzecz! Teraz siedzę i piszę kartki świąteczne, które wyślę do dwóch dziewczyn, wylosowanych przez MINDY, w akcji, którą organizuje na blogu. Wczoraj znalazłam dwie ładne kartki, dziś napisałam życzenia i obydwu paniom, do koperty włożyłam małe co nieco, mam nadzieję, że się ucieszą!

Kończy się następny rok, znów przychodzi czas na refleksje, na przemyślenia, na planowanie następnego roku - kocham ten czas, a zwłaszcza to, że chociaż coś planuję, to zawsze wychodzi inaczej, nie wszystko od nas zależy, nie jesteśmy nikim ważnym, tak naprawdę nawet sami o sobie, nie możemy decydować, niczym te kruche trzciny na wietrze...


Do wpisu dołączam kilka zdjęć, zrobionych w Krakowie. Śniegu tam jeszcze póki co nie ma, ale te wszystkie ozdoby już tworzą magiczny nastrój świąteczny! A na drugim blogu, możecie zobaczyć, fantastyczne świąteczno-ślubne inspiracje: http://lovedding.blogspot.com/

1. Choinka na Rynku Głównym.
2.Choinka przy Galerii Krakowskiej
3. Sanki Świętego, porzucone na Rynku






4. Również sanki, pełne łakoci!
5. i 6. Znów choinka z Rynku Głównego





7. i 8. Przy Galerii Krakowskiej, trwa mały kiermasz, czy targ adwentowy (większy oczywiście jest na Rynku)






      



poniedziałek, 2 grudnia 2013

hard work ;)

No i zaczęło się studiowanie. Teraz już nie narzekam na zbyt dużą ilość wolnego czasu, jak to było w październiku. Kolokwia z angielskiego i niemieckiego już za mną, ale przed Świętami czeka mnie jeszcze jedno kolokwium i dwa egzaminy...
Listopad upłynął tak szybko, jak sen - nawet nie wiem, kiedy. Oczywiście dużo pracy, mało czasu, ale ja zawsze umiem znaleźć czas na przyjemności :D A do tych, niewątpliwie w okresie przedświątecznym należy... oglądanie świątecznych inspiracji na www.pinterest.com. Oglądam zdjęcia udekorowanych domów, choinek, przepisy na ciasteczka, przy tym słucham Last Christmas, myślę, co kupić najbliższym pod choinkę... A przed momentem z moimi współlokatorkami zapaliłyśmy zimne ognie, włączyłyśmy migającą choinkę i od razu miałyśmy świąteczny nastrój. 
Kevina samego w NJ już oglądałam i Listy do M. Może znacie jeszcze jakieś inne filmy, w których akcja osadzona jest w okresie Świąt? 
Wrzucam Wam tu zatem kilka zajawek i zachęcam, zacznijcie celebrować Święta już dziś, a na pewno będzie się je Wam przeżywać milej i dłużej będą w pamięci <3





  






 




 PS
Pozdrowienia dla wszystkich znajomych oraz znajomych tych znajomych, którzy czytają bloga! :)

sobota, 23 listopada 2013

Sobotnie lenistwo

   Dzisiaj nasunęła mi się taka refleksja, że bardzo szybko minął listopad. Październik jakoś tak dłużej trwał, ciągnęły się te dni, a teraz czas coraz bardziej przyspiesza, niemal po wtorku, jest piątek. Może chodzi o to, że teraz jest więcej pracy, że krótsze dni szybko robi się wieczór. Jesienny nastrój udziela mi się coraz bardziej, poddaję mu się bardzo szybko, pociąga mnie ta melancholia...


Na weekend polecam Wam dwie całkiem różne piosenki Pierwszą z nich jest Byłaś dla mnie wszystkim zespołu Poparzeni Kawą Trzy. Jeśliby słuchać tylko słów, wydaje się, że jest to piosenka o miłości, smutna, poważna, ale oglądając teledysk, naprawdę można się pośmiać. Właściwie łączą się tu nastrój niemal grozy z komizmem. http://www.youtube.com/watch?v=bRircB2hwSU

Pierwszą kawą z rana,
krynicą mądrości,
śniegiem po kolana,
obiektem zazdrości
Byłaś dla mnie wszystkim!



Druga piosenka, w totalnie innym, nastrojowym klimacie, akurat na jesienne wieczory.  Jest to Telefon zespołu Myslovitz. Piękny teledysk, pokazujący miłość kilku pokoleń, pary nastolatków, małżeństwa i starszych ludzi... http://www.youtube.com/watch?v=zzQTYU3ydRY

Kiedy w końcu w małej torbie
Trafisz na mnie przez przypadek
Znajdziesz adres i telefon
I jak mucha w budyń wpadniesz
Pozwolę chodzić po mojej głowie
Tylko tobie ...


Dzisiaj jest sobota, oczywiście miałam zamiar zacząć uczy się prawa, ale mi nie wyszło. Upiekłam za to ciekawe ciasto. Miałam  barwniki do żywności i zrobiłam ciasto według przepisu na zebrę, tylko zamiast dodawać do ciasta kakao, podzieliłam je właśnie na  części i mi wyszło takie cudo. Prosty przepis, smakuje dość dobrze, a ten wygląd koloruje takie dni, jak dzisiejszy.















Życzę Wam miłego weekendu!

poniedziałek, 18 listopada 2013

Kolorowe Podgórze - fotorelacja

Dzisiaj będzie mała retrospekcja, czyli o tym, co działo się od soboty.
Zostałam na weekend, w Krakowie, nie wracałam do mojej Niedzicy ukochanej, niestety oddalonej o ponad 100 kilometrów. Postanowiłam te dwa dni spędzić aktywnie i tak w sobotę zrobiłam sobie spacer po Podgórzu.














Jest to jedna z dzielnic Krakowa, z niezwykle ciekawą historią. Trochę poszperałam w google, w wikipedii(!) i tak ustaliłam plan podróży: wysiadam na przystanku, idę wzdłuż  bulwaru, przez planty,  docieram na Plac Niepodległości, później na Rynek Podgórski i kończę wycieczkę na Placu Bohaterów Getta, gdzie wsiadam w tramwaj. Po drodze wstępuję do wszystkich kościołów, czytam tablice informacyjne i ogólnie się rozglądam.

Na facebooku na stronie  Miejsca w Krakowie, o których nie miałeś pojęcia znalazłam ciekawe schody, kolorowe, w dodatku z cytatami, ale z mapy wynikało, że ciężko je samemu znaleźć, więc zrezygnowałam.









Wycieczka zaczęła się zgodnie z planem, ale na plantach się skończyło, tam bowiem zboczyłam z zaplanowanej wcześniej trasy. Poszłam na wzgórze, gdzie znajduje się siedziba TVP Kraków, przeszłam przez stadion Korona, 





przez park i znalazłam się na ulicy Tatrzańskiej, czyli przy...





wyżej wymienionych schodach! To naprawdę fantastyczna  rzecz! Szkoda, że nie mogę tamtędy przechodzić codziennie, to by sprawiło, ze nigdy nie miałabym "gorszego dnia". Mój ulubiony cytat? "Nigdy nie dorośnij!".














Poniżej schodów był Rynek Podgórski,
z którego wyruszyłam na Plac Niepodległości oraz na Plac Bohaterów Getta. Po drodze, na ścianie jednego z bloków, zauważyłam ciekawy mural, który sfotografowałam i teraz zdjęcie znajduje się na stronie Miejsca w Krakowie, o których nie miałeś pojęcia.




Plac Bohaterów Getta w latach 1941-1943 był miejscem masowych mordów Żydów. Tam moja wędrówka się zakończyła ( a nie, przepraszam, na koniec byłam w niezwykłej cukierni, gdzie skosztowałam przepysznej śliwkowej kruszonki). Odkryłam naprawdę ciekawe zakątki i kiedy będę rozważać przeprowadzę, na pewno wezmę pod uwagę tę dzielnicę!

W niedzielę w Krakowie był Dzień Otwartych Muzeów - do większości państwowych muzeów można było wejść za darmo. Ja wybrałam się tylko do Gmachu Głównego Muzeum Narodowego, nie miałam zbyt wiele czasu, a było tam tak wiele eksponatów, że każdemu z nich poświęciłam zaledwie kilka sekund. Po południu z dziewczynami wybrałyśmy się na Targi Ślubne, ale o tym już można przeczytać na drugim blogu: http://lovedding.blogspot.com/

Weekend uważam za udany, mam nadzieję, że ten rozpoczęty właśnie tydzień, też taki będzie!