Obserwatorzy

poniedziałek, 20 maja 2013

90% naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą

Z reguły, dla zasady, a może z przyzwyczajenia jesteśmy pesymistami. Gdy coś ma w naszym życiu nastąpić, często powtarzamy, że się nie uda, nie wyjdzie, nie zdamy tego egzaminu, nic nie umiemy, są lepsi, to nie dla nas, nie nadajemy się. Martwimy się, że coś się nie powiedzie, coś nam nie wyjdzie, nie będzie tak, jak zaplanowaliśmy, a potem okazuje się, że nasze przywidzenia nie były słuszne. Niepotrzebnie się zamartwiamy, pogarszamy sobie nastrój, a prawda jest taka, że często są to tak nieistotne rzeczy, że mają tylko niewielki wpływ (albo nie mają żadnego) na nasze życie.
Są na świecie ludzie, którzy nieraz są w o wiele gorszych sytuacjach, mają wielkie problemy, a czerpią więcej radości z życia, niż Ty, czy ja, którzy mamy co jeść, gdzie spać, jesteśmy zdrowi.
A zatem BE HAPPY! Na dzisiejsze popołudnie polecam refleksję nad tą piosenką i teledyskiem LUXTORPEDY: Hymn


Kiedy duch i serce jest silniejsze niż ciało

to ból wśród nieszczęść uczynił Cię skałą.

Tylu już przegrało, zabiła ich słabość,

Ty wśród nich wyciągasz dłoń po wygraną.

W każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń. 

Chcę ubrudzić ręce, by wybudować szczęście,

ubrudzić ręce, by wybudować szczęście.

Zdjęcie nie w temacie, ale kliknij na nie! Zapraszam!
 

A oprócz tego, zapraszam na photobloga: 

4 komentarze:

  1. Bardzo mądre słowa! Nie powinniśmy się zamartwiać na zapas, w końcu CO MA BYĆ TO BĘDZIE! ;)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. wiara siła męstwo to nasze zwycięstwo!
    weź, ja mam ciągle jakieś zmartwienia na głowie, myślę o rzeczach, które nawet NIE MAJĄ PRAWA SIĘ WYDARZYĆ, a i tak czuję ucisk w żołądku. masakra, chyba umrę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, trza się cieszyć i przestać martwić. Aczkolwiek za każdym razem myślę, że nie zdam egzaminu na prawko i nie zdaję XDDDD. Więc to się sprawdza haha.

    OdpowiedzUsuń