Obserwatorzy

niedziela, 2 czerwca 2013

Tak, jestem kobietą.


Nie zawsze będziesz mnie umiał zrozumieć, czasem łatwiej jest przeprogramować mikrofalówkę, żeby kosiła trawnik, niż pojąć, o co mi chodzi. Tak, przechodząc przez drogę jednokierunkową, oglądam się w obie strony, nie wiem sama, ile par butów posiadam, kupuję ubrania, których później w ogóle nie noszę. Owszem, popycham drzwi, gdy  wyraźnie jest napisane 'ciągnąć', często wchodzę do pokoju i nie pamiętam, po co tam przyszłam, śmieję się coraz bardziej, próbując wytłumaczyć z czego się śmieję, spędzam dużo czasu przed lustrem, nigdy na spotkania nie przychodzę punktualnie. Jeśli nie mam ochoty o czymś opowiadać, mówię "długa historia". Tak, noszę szpilki, chociaż jest w mi w nich niewygodnie, czasem wolę zmarznąć, byle tylko dobrze wyglądać. Czasem lubię się tylko poprzytulać, mogę spędzić wiele godzin milcząc. Owszem, ciągle jestem na diecie, a mimo to, jem wszystko. Tak, jestem kobietą ;)


A ja w ten weekend mam wesele, dlatego nie mam czasu, żeby Was odwiedzić, ale nadrobię to w najbliższych dniach!

1 komentarz:

  1. Gdzieś już to czytałam, co u góry było hmmm. Na kwejku coś podobnego kiedyś :D. Szczególnie z tymi drzwiami. To jak to znaczy być kobietą, to znaczy, że jestem babochłopem XD.

    OdpowiedzUsuń