Obserwatorzy

poniedziałek, 29 lipca 2013

jeszcze turystka

Byłam dzisiaj w Krakowie, złożyć dokumenty potrzebne, by rozpocząć studia. Wybrałam kierunek Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Kraków jest pięknym miastem, znów zrobiłam całą masę zdjęć, i mogłam się poczuć, jak prawdziwa turystka. Od października będę tam każdego dnia, więc pewnie już nie będzie mnie tak zachwycać. Teraz szukam mieszkania, właściwie to wraz z kilkoma osobami mamy jedno na miejscu, trzeba trzymać kciuki, żeby wszystko się udało załatwić.

To będzie taka fotorelacja:

Idziemy w stronę Rynku Głównego...




Cudowne okiennice:

Krawaty JANINA - tak ma na imię moja mamusia:


A to miejsce, w którym będę mieć wykłady... Moja przyszła uczelnia:



Przy okazji odwiedziłyśmy jedną Bazylikę św. Franciszka, z cudownym gotyckim ołtarzem:


A to gdzieś po drodze:


Było tak gorąco, że moją maksi spódnicę trzymałam w dłoni:


A tu cudowna budka z lodami, tuż przy Galerii Krakowskiej. Jednak było tak ciepło, że nie miałam ochoty na lody... aż sama w to nie wierzę :D



I jeszcze ogromne filiżanki - truskawki, w dodatku na przecenie, ale nie kupiłyśmy, już mamy w domu wiele takich 'bezużytecznych' rzeczy:

Poniżej Sukiennice, skąpane w upalnym słoneczku:



Miłego wieczoru!

niedziela, 28 lipca 2013

Ostentacyjna głupota

Już nie pamiętam, gdzie spotkałam się z tym określeniem, ale aż zadziwiające, jak do wielu osób ono pasuje. Ale po kolei. Spróbujmy zdefiniować, co te dwa słowa oznaczają:


głupota - niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczyzwiązków przyczynowo-skutkowychprzewidywania i kojarzenia

Ktoś może powiedzieć, że "niedostatek rozumu" nie może być "robiony na pokaz", ale ja naprawdę znam przypadki, u których jest to możliwe. Znam osoby, które w rozmowie w cztery oczy są nawet inteligentne, ale w większym gronie zgrywają kogoś nieogarniętego, udają, że nie rozumieją jakichś dowcipów, lub totalnie nie wiedzą o czym mowa. To jest właśnie ostentacyjna głupota, która powoli robi się jakąś chorobą cywilizacyjną, a pytanie jesteś głupi, czy udajesz zamiast być archaizmem, staje się coraz bardziej aktualne. A to, co mnie najbardziej przeraża, takie osoby zdobywają wykształcenie wyższe, tytuł magistra... Czy to jest normalne?



PS
Są wyniki, od piątku jestem studentką! 

PS 2
Znów między obowiązkami domowymi, a pracą, udało mi się znaleźć chwilę, by wybrać się na plażę! To już drugi raz w te wakacje! :D

wtorek, 23 lipca 2013

oczekiwanie

No cóż, przed maturą był stres, ale teraz, do czwartku, czekam na wyniki z uczelni i jeszcze bardziej się denerwuję. Co jeśli się nie dostanę? Co ja będę robić przez ten rok? Najbliższe dwa dni, to będą baaardzo długie dni :D Poza tym dzisiaj wyjechały już do Stanów dwie małe dziewczynki, z którymi ostatnio spędzałam dużo czasu i bardzo się przywiązałam. Najprędzej przyjadą tu znów za dwa lata, swoją drogą, ciekawe, czy będą mnie jeszcze pamiętać, skoro teraz mają 2 i 4 latka. 
Teraz zmykam do pracy, Wam życzę miłego dnia!

Mya and Leah <3









PS
Monotonia pracy mnie przeraża! W szkole coś się działo, raz była jedynka, raz piątka, ktoś się z kimś pokłócił, były wagary, a w takiej prawdziwej pracy, ciągle to samo... Ech, to nie dla mnie!

niedziela, 21 lipca 2013

chrzest

Małe dzieci są kochane. Dzisiaj byliśmy na chrzcie dziecka znajomych - małego Michasia. Taki kochany i słodziutki, aż bałam się wziąć go na ręce. Niedziela bardzo pozytywna, wrzucam kilka zdjęć z uroczystości, a teraz uciekam do Marka. Miłego wieczoru!




piątek, 19 lipca 2013

lovedding.blogspot.com

Pora na reklamy. Wczoraj założyłam bloga, na którym będę zamieszczać inspiracje ślubne, artykuły,zdjęcia, tabele pomagające ogarnąć całą organizację. Ja zbieram je od lat, zapisywałam na komputerze, później robiłam foldery na pinterest.com,  a teraz nadszedł czas na bloga. Zapraszam wszystkie młode dziewczyny, które marzą o tym, by kiedyś stanąć na ślubnym kobiercu oraz te, które wesele mają już za sobą i mogą podzielić się z nami swoimi doświadczeniami!

Jestem też na fejsie:





czwartek, 18 lipca 2013

Jak robić udane zdjęcia?

Nie jestem fotografem, ale bardzo lubię robić zdjęcia. Zostałam poproszona o to, żeby w niedzielę zrobić kilka zdjęć podczas chrztu dziecka znajomych. W związku z tym postanowiłam poszukać porad związanych z fotografowaniem i pomyślałam, że Wam też mogą się przydać.

1. Postaraj się, żeby ramiona osoby, którą fotografujesz, były ustawione pod kątem, a nie na wprost obiektywu

2. Poproś osoby fotografowane, żeby pochyliły głowę, i zgięły lekko rękę, to sprawi, że nie będą wyglądać sztywno, unikną pozy "na baczność".

3. Pamiętaj o tym, że zdjęcia z góry, na wprost i z dołu poszerzają. 

4. Staraj się złapać tyle światła, by oczy osób fotografowanych nie wyszły czarne. Są one bardzo nienaturalne.

5. Poproś by "modele" wzięli głęboki oddech i niech lekko rozchylą wargi, ponieważ zaciśnięte usta nie wyglądają ładnie na zdjęciach. Oczywiście naturalny uśmiech będzie jeszcze piękniejszy!

6. Na zdjęciu, które robisz, skup się na osobach, nie chwytaj za dużo tła, lepiej sfotografuj ich z bliska.

7. Jeśli ujęcie wychodzi tak, że kadrujesz kończyny, to nie ucinaj zdjęcia na stawach np. łokieć, kolano. 

8. Wiem, że słońce jest piękne, ale zdjęcia lepiej wychodzą w cieniu.Są bardziej wyraźne, dokładne.


I jeszcze poniżej kilka pomysłów pozowania:





Życzę miłego fotografowania, jeśli znajdę jeszcze inne proste wskazówki, to się nimi podzielę! 

wtorek, 16 lipca 2013

Ada Szulc w Niedzicy

Cóż, dziś spotkała mnie kolejna przygoda, którą zapewne będę długo i miło wspominać - spotkałam Adę Szulc, miałam okazję opowiedzieć jej kilka słów o Zamku 'Dunajec', w którym pracuję, a cały projekt będzie w jednym z sierpniowych, niedzielnych odcinków Dzień Dobry TVN. Ada była na zamku wraz z DJ ADAMUSEM, z którym pracuje nad nowym albumem. W sieci już są ich wspólne piosenki, np. 1000 miejsc, a tu funpage opisujący ich współpracę.
Najciekawsze było to, że pracując z nimi godzinę, nie byłam pewna, czy ta Ada, to dokładnie "ta" Ada, dopiero po powrocie do domu i wygooglowaniu upewniłam się, z kim miałam do czynienia. Ja po filmie BIG LOVE, miałam obsesję na punkcie jej piosenki, o tym samym tytule i bardzo się cieszę, że ją spotkałam, poznałam, żałuję tylko, że nie zrobiłam sobie z nią zdjęcia, ani nie prosiłam o autograf.
Można powiedzieć, że to już druga gwiazda, którą poznałam dzięki tej pracy, bo wcześniej był Mateusz Damięcki ;)




niedziela, 14 lipca 2013

kolorowe inspiracje ;)

Dziś za oknem szaro i ponuro, weny za bardzo nie mam, a też przypuszczam, że mało komu chciałoby się dziś czytać moje wypociny, zatem robię posta kolorowego z pięknymi (wiem, to pojęcie względne) zdjęciami. Przy okazji polecam Wam stronę http://pinterest.com/, zwłaszcza osobom, które zapisują zdjęcia z Internetu w komputerze- zamiast zaśmiecać pamięci w kompie, na tym portalu można tworzyć różne foldery i tam gromadzić zdjęcia. Oto kilka moich:














Miłej niedzieli!

czwartek, 11 lipca 2013

wakacje ;)

Wakacje się zaczęły, poinformowali o tym nie tylko wszyscy blogerzy, ale też moiz znajomi na facebuczku.
Ja, jako dorosły obywatel RP, podejmuję wakacyjną pracę. Będę jednak mieć też wolne dni i już dziś chcę zaplanować, jak mogłabym je wykorzystać. Przy okazji mam nadzieje, że pomogę również Wam spędzić te wakacje nie tylko na leżingu, ale także na czymś bardziej produktywnym. Jeśli jest coś, co dorzuciłabyś lub dorzuciłbyś do mojej listy, napisz w komentarzu.
1. Weź przeczytaj chociaż jedną książkę. Owszem, istnieją osoby, które przeczytają miliony, ale są też tacy, którzy nie sięgną po żadną. Bądź w tej pierwszej grupie, albo chociaż po środku. Ja mam zamiar przeczytać TRYLOGIĘ, ponieważ w szkole tylko "Potop" czytałam i jeszcze w dodatku nie cały, a teraz chcę to nadrobić.
2. Wsiądź na rower i ruszaj na najbliższą łąkę, czy do parku, najlepiej z koleżanką. Zróbcie sobie tam milion śmiesznych zdjęć, które oglądane za 50 lat będą dla Was niezwykle cenne. Nie ma znaczenia to, iż zrobicie je w miejscu, w którym jesteście niemal codziennie. 
3. Zrób sobie dzień albo chociaż wieczór śmiechu. Zaproś kogoś do towarzystwa (w pojedynkę też możesz) i czytajcie dowcipy w Intenecie. Uwierz, można to robić całymi godzinami. Oglądajcie śmieszne filmiki, kabarety na youtube, albo po prostu włączcie komedie, od których oglądania rozboli Was brzuch (Wyścig szczurów, Czy leci z nami pilot?)
4. Pisz pamiętnik. Ale nie taki zwykły. Zapisuj ciekawe rzeczy, które Ci się przydarzyły w czasie wakacji, jakieś plany, które udało Ci się zrealizować. "3.lipca 2013, lody z Kaśką i Anką" "6. lipca 2013 - w warzywniaku spotkałam niezłe ciacho". To sprawi, że po wakacjach, kiedy pomyślisz, że był to nudne wakacje, pamiętnik, czy raczej notatnik będzie dowodem na to, iż to nie jest prawdą.
5. Przyrządzaj desery, koktajle, drinki. To nie jest trudne, a ile sprawia frajdy (zwłaszcza tym, którzy je zjedzą, czy wypiją). Kilka fajnych przepisów pojawi się na pewno u mnie. Jeden z fajniejszych i prostszych to ten, gdzie wystarczy pomieszać szampana z sokiem pomarańczowym - pycha. Ja często przyrządzam kawę mrożoną, w zeszłe wakacje nauczyłam się też robić kawę latte. Nic trudnego, a można zabłysnąć przed znajomymi.
6. Zrób dużo zdjęć. Tak, fajnie się je ogląda w mroźne zimowe wieczory ;)




wtorek, 9 lipca 2013

plażing

Dwa dni wolnego sprawiły, że miałam czas wczoraj na 'plażing'. Dokładnie 7 godzin spędziłam nad naszym jeziorkiem (świetnie, że w Niedzicy mamy jezioro!)  z Marysią i koleżanką Elą. Bawiłyśmy się świetnie, chociaż ani na moment nie weszłam do wody  ;) Taki relaks bardzo mi się przydał. Wypoczęłam, zapomniałam o pracy... Ale wszystko, co dobre, szybko się kończy... Wieczorem dostałam gorączkę i dzisiaj zamiast na plażę, pojechałam do lekarza. 61 złotych na lekarstwa, w tym antybiotyk. No cóż, przeziębienie latem - to mogło spotkać tylko mnie.
Pozdrawiam i zostawiam Was ze zdjęciami:









Zapraszam na photobloga ;)