Obserwatorzy

niedziela, 28 lipca 2013

Ostentacyjna głupota

Już nie pamiętam, gdzie spotkałam się z tym określeniem, ale aż zadziwiające, jak do wielu osób ono pasuje. Ale po kolei. Spróbujmy zdefiniować, co te dwa słowa oznaczają:


głupota - niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczyzwiązków przyczynowo-skutkowychprzewidywania i kojarzenia

Ktoś może powiedzieć, że "niedostatek rozumu" nie może być "robiony na pokaz", ale ja naprawdę znam przypadki, u których jest to możliwe. Znam osoby, które w rozmowie w cztery oczy są nawet inteligentne, ale w większym gronie zgrywają kogoś nieogarniętego, udają, że nie rozumieją jakichś dowcipów, lub totalnie nie wiedzą o czym mowa. To jest właśnie ostentacyjna głupota, która powoli robi się jakąś chorobą cywilizacyjną, a pytanie jesteś głupi, czy udajesz zamiast być archaizmem, staje się coraz bardziej aktualne. A to, co mnie najbardziej przeraża, takie osoby zdobywają wykształcenie wyższe, tytuł magistra... Czy to jest normalne?



PS
Są wyniki, od piątku jestem studentką! 

PS 2
Znów między obowiązkami domowymi, a pracą, udało mi się znaleźć chwilę, by wybrać się na plażę! To już drugi raz w te wakacje! :D

2 komentarze:

  1. Idąc kiedyś z koleżankami jedna powiedziła:"Dobra konic, bo ludzie naprawdę pomyślą, że jestem psychiczna"
    Takie przypadki są ;>
    Fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję, że nawet ja często taką głupią udaję xP. Taka społeczna choroba, ta ostentacyjna głupota.

    OdpowiedzUsuń