Obserwatorzy

wtorek, 3 września 2013

nareszcie odpoczynek!

Ostatni weekend wakacji był czasem, który nareszcie wykorzystałam na odpoczynek.Wraz z moim M. wybraliśmy się do Krakowa, piątek wieczór spędziliśmy na Rynku. Zjedliśmy kebaba, usiedliśmy przy fontannie i oglądaliśmy turystów, zakochane pary, dziewczyny świętujące wieczór panieński. W sobotę pojechaliśmy do WIELICZKI, tam oprócz Kopalni Soli, zwiedziliśmy Muzeum Żup, zjedliśmy pizzę, i pospacerowaliśmy po rynku i parku. Wieliczka to naprawdę urocze miasteczko! Rynek bardzo nowoczesny, z dodatkową atrakcją - malowidłem 3D (w Polsce mamy tylko 2 takie malowidła!). Trzeci dzień poświęciliśmy na zabawę - wybraliśmy się do Inwałdu. Tam odwiedziliśmy Dinolandię, Park Miniatur, Warownię, byliśmy w kinie 5D, zamku strachu (brrr nie lubię takich miejsc) i w Muzeum Tutenchamona.  W międzyczasie wstąpiliśmy do Wadowic na kremówkę i kawę. Pogoda nas nie rozpieszczała, parasol się złamał, ale mimo wszytko dobrze się bawiliśmy i mamy co wspominać ;)



















Jeżeli miałabym doradzać osobom planującym jakikolwiek wyjazd, powiedziałabym, że najważniejsze to zaplanować sobie dokładnie każdy dzień, sprawdzić ceny, regulaminy danych miejsc oraz dojazd. GPS nas kierował, ale gdybyśmy sami się nie orientowali w trasie, to nie wiem, gdzie by nas zaprowadził ;)


1 komentarz:

  1. O, jak zdjęciowo *____* fajna sprawa taka wycieczka. I fakt, lepiej wszystko od razu zaplanować, żeby zaskoczenia nie było.

    OdpowiedzUsuń