Obserwatorzy

poniedziałek, 7 października 2013

Kraków - Kazimierz



2. października zrobiliśmy mały wypad na Kazimierz. Chcieliśmy się przyglądnąć tej niezwykłej dzielnicy, która jeszcze w XIX wieku była osobnym miastem, oddzielonym od Krakowa odnogą Wisły, której już dzisiaj nie ma. Był on miejscem, gdzie przenikały się dwie kultury: żydowska i chrześcijańska. Dzisiaj wielką atrakcją turystyczną są przede wszystkim liczne synagogi, my zwiedziliśmy Synagogę Izaaka Jakubowicza, widzieliśmy tam kilka starych zdjęć, cudowne dekoracje oraz piękne polichromie z tekstami liturgicznymi. Nasi koledzy wchodząc do synagogi, obowiązkowo musieli założyć jarmułki. 


Oprócz tego podziwialiśmy oryginalne szyldy, pokazujące, jakie działalności prowadzili Żydzi. 


Byli stolarzami, szewcami, krawcami, mieli sklepy. Te oryginalne szyldy są prawdziwym ewenementem! W tej dzielnicy dziś znajduje się wiele restauracji z koszernym jedzeniem, wielokrotnie nawet  wystrojem nawiązującym do tradycji Żydów.





















Po wyczerpującej wędrówce zjedliśmy pyszne, kazimierskie zapiekanki, 



a na sam koniec wylądowaliśmy w... Komisariacie.



 Nie, nic nie przeskrobaliśmy, po prostu dawny komisariat, dzisiaj jest... pijalnią wódki ;)







 Wszystkim polecam wycieczkę na Kazimierz, panuje tam zupełnie inny klimat, niż na Rynku Głównym.


4 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam w pijalni wódki XD. To musi być ciekawe przeżycie. Kraków rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeej, ale bym się przejechała do Krakowa.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czemu się jeszcze nie widziałyśmy ?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Krakow ;)

    Zapraszam również do mnie na bloga ;) www.ilonastejbach.blogspot.com
    Jeśli obserwujesz? Napisz, a na pewno z miłą chęcią zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń