Obserwatorzy

czwartek, 17 października 2013

Reportaż pt. JAK I KIEDY MŁODZI LUDZIE WCHODZĄ NA RYNEK PRACY?

JAK I KIEDY MŁODZI LUDZIE WCHODZĄ NA RYNEK PRACY?

   Mamy wszechobecny kryzys, wiele osób narzeka na brak pracy, dla ludzi z wyższym wykształceniem, brakuje wakatów. By dostać pracę, trzeba się nieraz wykazać wręcz nadzwyczajnymi umiejętnościami. Istnieje jednak grupa ludzi młodych, a nawet śmiało można powiedzieć bardzo młodych, którzy poświęcają swoje wakacje, ferie, weekendy na rzecz pracy. Gdzie znajdują zatrudnienie? 

A MOŻE GÓRY, A MOŻE MORZE?

  Aby znaleźć odpowiedzi na to pytanie, wystarczy wybrać się w miejsca rozwinięte pod względem turystycznym, szczególnie w sezonie letnim. Tam na każdym stoisku z pamiątkami, w wielu restauracjach, hotelach, sklepach, na różnych stanowiskach (od sprzedawców, przez kelnerów, pomoc kuchenną, po sprzątaczki) zatrudnieni są nastolatkowie. Niektórym z nich, do pełnoletności brakują nawet 3 lata, a mimo to nie korzystają z uroków wakacji i słonecznej pogody, tylko podejmują pracę.  W jakim celu? Pierwszą osobą, którą o to pytam, jest pani Maria Ł., obecnie 19-letnia studentka.  -Pracować zaczęłam, kiedy miałam 16 lat. Zatrudniono mnie w restauracji, na okres wakacji. Nudziłam się w domu, a tam pracowały moje koleżanki, więc stwierdziłam, że razem jakoś milej nam upłynie ten czas w pracy. Przy okazji zarobiłam w swoim życiu pierwsze pieniądze.  Pani Maria mieszka w górach, w miejscu, gdzie największy ruch turystyczny jest latem. Innym przykładem jest pani Dorota K., mająca lat 18, uczennica trzeciej klasy liceum,. Pracowała w wakacje w muzeum, jako przewodnik, a teraz dorabia sobie w tym samym miejscu w weekendy, jednocześnie przygotowując się do matury. -Pracowałam, ponieważ chciałam spróbować czegoś nowego, a oczywiście wiązało się to z chęcią zarobienia pieniędzy. Był to dla mnie duży krok w dorosłość, bo w pewnym stopniu stałam się niezależna, a poza tym miałam do czynienia z różnymi ludźmi i różnymi charakterami. Przekonałam się, jak to naprawdę w życiu może być. Obecnie pracuję tylko w soboty i absolutnie nie przeszkadza mi to w wykonywaniu obowiązków szkolnych, staram się poświęcać więcej czasu na naukę w tygodniu, szczególnie w piątek, a poza tym pracując do 16:00 mam jeszcze dużo czasu wieczorami. Praca  w zespole również dużo mnie nauczyła i stałam się bardziej odpowiedzialna jeśli chodzi o podejmowanie decyzji. 
Tuż przed sezonem letnim, większe nadmorskie kurorty, szukając młodych ludzi do pracy, oferują im zakwaterowanie. Taka sytuacja to świetne wyjście dla młodzieży, która chce sobie dorobić, a przy okazji, w wolnym czasie, zrelaksować się na przykład nad morzem. To takie połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nie brakuje również prac, a raczej zleceń dla młodych ludzi, w innych miejscach, nie koniecznie związanych z turystyką. Idealnie pasującym tu przykładem są kolporterzy ulotek w miastach. Moją rozmówczynią jest Kinga, która w liceum, podczas roku szkolnego, zajmowała się rozdawaniem ulotek. Dziewczyna energiczna, bardzo kontaktowa i zaradna. -Zdecydowałam się na tę pracę, ponieważ chciałam sobie dorobić pieniędzy, żeby być w pewien sposób niezależną i nie brać ich od rodziców. Pracowałam po lekcjach w tygodniu, w weekendy, i inne wolne dni. Zależało to również od tego, kiedy dostawałam zlecenia. Jeśli pracowałam w dni powszednie, to tak po 2 godzinki przez 2-3 popołudnia w tygodniu, a w weekendy po 5 godzin. Nie kolidowało to ze szkołą, bo zawsze to tak rozplanowałam, żeby było dobrze, a na dodatek miałam świetnego szefa, który był wyrozumiały, i jak czegoś nie zdążyłam zrobić w terminie z powodu nauki, czy choroby, to dostawałam dodatkowy termin. 
MAM COŚ DO ZAOFEROWANIA
   Inną opcją jest inicjatywa własna, samodzielne wychodzenie z propozycją pracy na rynek. Młodzi, kreatywni ludzie, wymyślają zadania, które mogliby wykonywać, jednocześnie zyskując za nie zapłatę. Szukają zleceń, które do nich pasują i tak na przykład opiekują się zwierzętami, robią zakupy starszym ludziom, koszą trawniki... Takich ofert, jak te: Chętnie zaopiekuję się psami lub kotami. Mam z nimi dobry kontakt, znam się na ich pielęgnacji   czy Jestem studentem. Chętnie posprzątam strych, skoszę trawnik, za wynagrodzeniem jest w Internecie bardzo dużo. Młodzi szukają też pracy, którą będą mogli wykonywać za biurkiem, zdarza się na przykład, że zarabiają grając w gry online.  Młodzież szuka sobie zajęć, chce się rozwijać, poczuć przynajmniej namiastkę dorosłości. „Umożliwiając młodzieży pracę w okresie wakacji mamy na uwadze nie tylko fakt zdobycia przez nich środków finansowych np. na wypoczynek, ale również ułatwienie zdobycia doświadczenia zawodowego, które może mieć znaczący wpływ na ich przyszłą karierę zawodową”. To słowa pani Zofii Pieniążek z krakowskiego Młodzieżowego Biura Pracy, zamieszczone na jednej ze stron internetowych. 
CO Z NAMI BĘDZIE?
   Widać, że w powyższych przypadkach głównym  motywem było zapełnienie wolnego czasu, i pewna chęć usamodzielnienia się, co według mnie bardzo się ceni u młodych ludzi, którzy są świadomi tego, że w życiu czeka ich wiele obowiązków, a wypełnianie ich, najlepiej jest zacząć, jak najwcześniej. Największy podziw budzą ci, którzy łączyli obowiązki szkolne, domowe i zawodowe. Takie podejście może młodym ludziom w przyszłości ułatwić robienie kariery, będą bardziej zorientowani w sytuacji, jaka panuje na rynku zawodowym. Ktoś powie, że dla pracodawcy taka praca, jak sprzątanie, czy bycie kelnerem, nie będzie miała znaczenia. I tu się może mylić, gdyż wielu pracodawców zwraca uwagę na inicjatywę młodych ludzi, na ich zapał do pracy. 
Warto zaznaczyć, że wszyscy ci ludzie jeszcze się uczą, są studentami. Nie wiedzą, jak będzie wyglądać ich prawdziwe, dorosłe życie zawodowe, ale wiedzą, że im prędzej zaczną zbierać doświadczenie i te tzw. miękkie umiejętności,jakimi są na przykład umiejętność komunikacji, czy łatwość w nawiązywaniu relacji, tym łatwiej im później będzie osiągnąć sukces. Z drugiej jednak strony, nie tylko kariera jest dla nich ważna. Cenią sobie doświadczenie, jakie uzyskali pracując w grupie z innymi ludźmi, znajomości, które nawiązali. To pozwala im się wyróżnić z tłumu, z całej masy młodych ludzi. Miejmy nadzieję, że właśnie takich osób za kilka lat będą szukać pracodawcy.
http://www.pinterest.com/pin/392587292488195132/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz