Obserwatorzy

sobota, 23 listopada 2013

Sobotnie lenistwo

   Dzisiaj nasunęła mi się taka refleksja, że bardzo szybko minął listopad. Październik jakoś tak dłużej trwał, ciągnęły się te dni, a teraz czas coraz bardziej przyspiesza, niemal po wtorku, jest piątek. Może chodzi o to, że teraz jest więcej pracy, że krótsze dni szybko robi się wieczór. Jesienny nastrój udziela mi się coraz bardziej, poddaję mu się bardzo szybko, pociąga mnie ta melancholia...


Na weekend polecam Wam dwie całkiem różne piosenki Pierwszą z nich jest Byłaś dla mnie wszystkim zespołu Poparzeni Kawą Trzy. Jeśliby słuchać tylko słów, wydaje się, że jest to piosenka o miłości, smutna, poważna, ale oglądając teledysk, naprawdę można się pośmiać. Właściwie łączą się tu nastrój niemal grozy z komizmem. http://www.youtube.com/watch?v=bRircB2hwSU

Pierwszą kawą z rana,
krynicą mądrości,
śniegiem po kolana,
obiektem zazdrości
Byłaś dla mnie wszystkim!



Druga piosenka, w totalnie innym, nastrojowym klimacie, akurat na jesienne wieczory.  Jest to Telefon zespołu Myslovitz. Piękny teledysk, pokazujący miłość kilku pokoleń, pary nastolatków, małżeństwa i starszych ludzi... http://www.youtube.com/watch?v=zzQTYU3ydRY

Kiedy w końcu w małej torbie
Trafisz na mnie przez przypadek
Znajdziesz adres i telefon
I jak mucha w budyń wpadniesz
Pozwolę chodzić po mojej głowie
Tylko tobie ...


Dzisiaj jest sobota, oczywiście miałam zamiar zacząć uczy się prawa, ale mi nie wyszło. Upiekłam za to ciekawe ciasto. Miałam  barwniki do żywności i zrobiłam ciasto według przepisu na zebrę, tylko zamiast dodawać do ciasta kakao, podzieliłam je właśnie na  części i mi wyszło takie cudo. Prosty przepis, smakuje dość dobrze, a ten wygląd koloruje takie dni, jak dzisiejszy.















Życzę Wam miłego weekendu!

poniedziałek, 18 listopada 2013

Kolorowe Podgórze - fotorelacja

Dzisiaj będzie mała retrospekcja, czyli o tym, co działo się od soboty.
Zostałam na weekend, w Krakowie, nie wracałam do mojej Niedzicy ukochanej, niestety oddalonej o ponad 100 kilometrów. Postanowiłam te dwa dni spędzić aktywnie i tak w sobotę zrobiłam sobie spacer po Podgórzu.














Jest to jedna z dzielnic Krakowa, z niezwykle ciekawą historią. Trochę poszperałam w google, w wikipedii(!) i tak ustaliłam plan podróży: wysiadam na przystanku, idę wzdłuż  bulwaru, przez planty,  docieram na Plac Niepodległości, później na Rynek Podgórski i kończę wycieczkę na Placu Bohaterów Getta, gdzie wsiadam w tramwaj. Po drodze wstępuję do wszystkich kościołów, czytam tablice informacyjne i ogólnie się rozglądam.

Na facebooku na stronie  Miejsca w Krakowie, o których nie miałeś pojęcia znalazłam ciekawe schody, kolorowe, w dodatku z cytatami, ale z mapy wynikało, że ciężko je samemu znaleźć, więc zrezygnowałam.









Wycieczka zaczęła się zgodnie z planem, ale na plantach się skończyło, tam bowiem zboczyłam z zaplanowanej wcześniej trasy. Poszłam na wzgórze, gdzie znajduje się siedziba TVP Kraków, przeszłam przez stadion Korona, 





przez park i znalazłam się na ulicy Tatrzańskiej, czyli przy...





wyżej wymienionych schodach! To naprawdę fantastyczna  rzecz! Szkoda, że nie mogę tamtędy przechodzić codziennie, to by sprawiło, ze nigdy nie miałabym "gorszego dnia". Mój ulubiony cytat? "Nigdy nie dorośnij!".














Poniżej schodów był Rynek Podgórski,
z którego wyruszyłam na Plac Niepodległości oraz na Plac Bohaterów Getta. Po drodze, na ścianie jednego z bloków, zauważyłam ciekawy mural, który sfotografowałam i teraz zdjęcie znajduje się na stronie Miejsca w Krakowie, o których nie miałeś pojęcia.




Plac Bohaterów Getta w latach 1941-1943 był miejscem masowych mordów Żydów. Tam moja wędrówka się zakończyła ( a nie, przepraszam, na koniec byłam w niezwykłej cukierni, gdzie skosztowałam przepysznej śliwkowej kruszonki). Odkryłam naprawdę ciekawe zakątki i kiedy będę rozważać przeprowadzę, na pewno wezmę pod uwagę tę dzielnicę!

W niedzielę w Krakowie był Dzień Otwartych Muzeów - do większości państwowych muzeów można było wejść za darmo. Ja wybrałam się tylko do Gmachu Głównego Muzeum Narodowego, nie miałam zbyt wiele czasu, a było tam tak wiele eksponatów, że każdemu z nich poświęciłam zaledwie kilka sekund. Po południu z dziewczynami wybrałyśmy się na Targi Ślubne, ale o tym już można przeczytać na drugim blogu: http://lovedding.blogspot.com/

Weekend uważam za udany, mam nadzieję, że ten rozpoczęty właśnie tydzień, też taki będzie!

sobota, 16 listopada 2013

pomysły, podpowiedzi, praca i party ;)

   Dziś mam dla Was krótki, ale mam nadzieję, że treściwy i pomocny post. Wiele osób narzeka, że nie ma o czym pisać, nie ma czasu, co inni pomyślą, nikt nie czyta bloga...  Aby zmotywować siebie i Was, wrzucam link do inspiracji blogerskich na  www.pinterest.com. W tej chwili mam tam zaledwie 13, ale z czasem będę dorzucać więcej http://www.pinterest.com/mademois/blog/. Sami w wyszukiwarce też możecie wpisać hasło i szukać rzeczy, które Was interesują, tylko miejcie na uwadze, że to portal anglojęzyczny.

   Sobota zapowiada się dosyć pracowicie -mailowo będziemy z całą grupą opracowywać projekt dziennikarski, w ramach zaliczenia roku. 
   Wczoraj mieliśmy imprezę integracyjną całego uniwersytetu. Wrzucam zdjęcie właśnie z tej imprezy!



Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

środa, 13 listopada 2013

Czerwony Kapturek na studiach

Odrabiam właśnie pracę domową, którą jest . . . bajka o Czerwonym Kapturku . . . po niemiecku (uzupełnienie czasowników), stąd ilustracje związane z bajką. Jutro odwołali nam jeden wykład, ale jest on w środku zajęć, więc na godzinkę wpadnę do domu i z powrotem na uczelnię.



Zaczyna się też robić intensywnie wokół projektów, o których TU wspomniałam. Pracuję bowiem przy organizacji X edycji KONKURSU PAPIESKIEGO, którego laureatką sama jestem i w nagrodę w 2012 roku odwiedziłam Rzym, o czym tu pisałam. Serdecznie Was zapraszam do udziału, szczególnie ze względu na NAGRODĘ, jaką jest wyjazd do Włoch (tylko osoby ze szkół średnich). Oprócz tego zapisałam się do Dziennikarskiego Koła Naukowego, działającego przy uczelni i zgłosiłam się, jako wolontariusz do redakcji studenckiego czasopisma TRYBY. Jeśli dobrze pójdzie, to mój pierwszy artykuł ukaże się już w grudniowym numerze!

Jest intensywnie, ale się cieszę bardzo! Pełna optymistycznych myśli, pozdrawiam Was serdecznie!



poniedziałek, 11 listopada 2013

long weekend!

Czekolada od Tima Hortona, 
szaszłyki na obiad 
i możliwość oglądania telewizji
 =
 długi weekend w domu.





poniedziałek, 4 listopada 2013

Sztuka o miłości

I już po długim weekendzie, po wysłuchiwaniu, jakie to Halloween jest złe, po plotkowaniu, które kwiatki na grobach ładniejsze, powrót do szarej, nudnej rzeczywistości. Jedynym plusem dnia dzisiejszego jest to, że wczoraj zanosiło się na deszcz, a tu proszę nawet ładna pogoda się zrobiła. Taki tam pogodowy psikus. 
U mnie dzisiaj nastrój lekko melancholijny, rozstania, powroty, i tak w kółko. Dlatego też w tym poście wrzucam kilka obrazów, które przedstawiają pary, w romantycznej, miłosnej scenerii. Są ta dzieła zarówno artystów z minionych epok, jak i tych współczesnych, ale tworzących w sposób przejrzysty, łatwy do odczytania, a nie na zasadzie, tu kreska, tam plamka, nie wiadomo, o co chodzi, ale każdy podziwia. Cieszcie oczy!

Gustawa Klimta, raczej nie muszę Państwu przedstawiać. Jednym z najwybitniejszych jego dzieł jest niżej zaprezentowany Pocałunek, przedstawiający parę kochanków.


Kolejnym artystą, jest Lena Sotskova, pochodząca z Moskwy. Bardzo przypadła mi do gustu seria jej trzech obrazów "Pod parasolką", gdzie przytulająca się para przedstawiana jest pod czerwoną parasolką w białe kropki. Poniżej zaprezentowany obraz to "Under umbrella 2".

Parasol jest atrybutem, który pojawia się w wielu dziełach, przykładem są chociażby te obrazy: http://www.pinterest.com/taylormade77/art-the-umbrella-series/.

Natomiast wracając do kochanków, to wspaniałym obrazem jest "Oneness" Heleny Wierzbicki. Nazwisko brzmiące dosyć swojsko, ale nie można w  sieci znaleźć żadnej biografii artystki, w języku polskim. Mieszka w Argentynie, podpisuje się na swoich dziełach, jako Helenka. Całą galerię można zobaczyć na pinterest.com, natomiast ja wklejam to dzieło, przedstawiające pocałunek. 


Miłego popołudnia, ja na 15:0 biegnę na kolokwium z angielskiego, trzymajcie kciuki, przyda się! :)