Obserwatorzy

poniedziałek, 4 listopada 2013

Sztuka o miłości

I już po długim weekendzie, po wysłuchiwaniu, jakie to Halloween jest złe, po plotkowaniu, które kwiatki na grobach ładniejsze, powrót do szarej, nudnej rzeczywistości. Jedynym plusem dnia dzisiejszego jest to, że wczoraj zanosiło się na deszcz, a tu proszę nawet ładna pogoda się zrobiła. Taki tam pogodowy psikus. 
U mnie dzisiaj nastrój lekko melancholijny, rozstania, powroty, i tak w kółko. Dlatego też w tym poście wrzucam kilka obrazów, które przedstawiają pary, w romantycznej, miłosnej scenerii. Są ta dzieła zarówno artystów z minionych epok, jak i tych współczesnych, ale tworzących w sposób przejrzysty, łatwy do odczytania, a nie na zasadzie, tu kreska, tam plamka, nie wiadomo, o co chodzi, ale każdy podziwia. Cieszcie oczy!

Gustawa Klimta, raczej nie muszę Państwu przedstawiać. Jednym z najwybitniejszych jego dzieł jest niżej zaprezentowany Pocałunek, przedstawiający parę kochanków.


Kolejnym artystą, jest Lena Sotskova, pochodząca z Moskwy. Bardzo przypadła mi do gustu seria jej trzech obrazów "Pod parasolką", gdzie przytulająca się para przedstawiana jest pod czerwoną parasolką w białe kropki. Poniżej zaprezentowany obraz to "Under umbrella 2".

Parasol jest atrybutem, który pojawia się w wielu dziełach, przykładem są chociażby te obrazy: http://www.pinterest.com/taylormade77/art-the-umbrella-series/.

Natomiast wracając do kochanków, to wspaniałym obrazem jest "Oneness" Heleny Wierzbicki. Nazwisko brzmiące dosyć swojsko, ale nie można w  sieci znaleźć żadnej biografii artystki, w języku polskim. Mieszka w Argentynie, podpisuje się na swoich dziełach, jako Helenka. Całą galerię można zobaczyć na pinterest.com, natomiast ja wklejam to dzieło, przedstawiające pocałunek. 


Miłego popołudnia, ja na 15:0 biegnę na kolokwium z angielskiego, trzymajcie kciuki, przyda się! :)


3 komentarze:

  1. Śliczny jest ten z parasolką *____*

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja wiedza na temat malarstwa jest tak maleńka, że prawie jej nie widać... Ale zachwycać się tym, co wybrałaś, zawsze można. Bardzo podoba mi się obraz z parasolką, cała seria musi być niesamowicie romantyczna :)
    Pozdrawiam i chwalę się, że zostaję u Ciebie na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  3. A, no widzisz! Mam takie samo zdanie, jak ty. Tyle się mówi o niekulturalnej i niewychowanej młodzieży, ale wśród osób starszych wcale nie jest lepiej. I to na dodatek u osób, które powinny szczególnie wiedzieć, jak się zachować, w końcu tyle przez życie przeszli. Z tą "moherową historią" chodziło o to, że przed 20, puszczaliśmy nie tak znowu głośno muzykę i wpadły takie dwie zgrane sąsiadeczki i zaczęły się wydzierać i przekrzykiwać siebie nawzajem, że co to jest?! Muzyka nie ma prawa tak głośno grać! One chcą mieć spokój! W niedzielę też tak głośno było! ...To się wściekliśmy ze znajomymi. Bo... No, ok. Rozumiem, przyjść, powiedzieć: Moglibyście ściszyć muzykę, bo nam to przeszkadza. OK! Ale nie wydzierać się bez powodu, matko. A potem stoją takie dwie na korytarzu i gadają między sobą o koleżance, jaka to ona zła, że tak muzykę puszcza, że tak cały czas jest. No, to już jest chamstwo. Przecież wiedzą, że słychać jak rozmawiają. I tak jak mówisz, zachowanie w tramwajach czy gdziekolwiek indziej, jest przerażające! Ja sama kiedyś stałam i bluzka mi się podwinęła do góry jak się schylałam. A mohery stoją i do siebie: Patrz jakie plecy! Haha. No, myślałam, że padnę!... Ty pewnie też nie raz byłaś w takich sytuacjach, czyż nie?

    OdpowiedzUsuń