Obserwatorzy

wtorek, 28 stycznia 2014

sposób na zimę

   Zaczęłam lekturę książki "Spotkanie z Polską" japońskiej dziennikarki Chihiro Ishida. Jest to zbiór rozmów autorki, z Polakami o Polsce. Wśród jej rozmówców znaleźli się między innymi: Krzysztof Zanussi, Krystyna Janda, Adam Małysz. Nie mogę jednak nic napisać o samej książce, ponieważ przeczytałam zaledwie wstęp - skończę po sesji!

    Natomiast w tym właśnie wstępie znalazłam kilka zdań, które mnie niesamowicie rozbawiły:

Biorąc pod uwagę, jak srogie zimy muszą znosić Polacy, uderzające jest radosne usposobienie tego narodu. Uwielbiają się bawić z innymi ludźmi i ... pić! W przeciwnym razie cała ta zima byłaby dla nich chyba tylko długim okresem beznadziei. Szczerze mówiąc, zabrało mi sporo czasu zrozumienie, że oni piją dla przyjemności(...).





   Ja się pytam - gdzie ona widziała to radosne usposobienie? Nic tylko narzekanie!
Zobaczcie, autorka jedną z naszych narodowych przywar (alkoholizm), potraktowała, jako zaletę, sposób na walkę z zimą. Może zamiast narzekać, że zimno, sypie, mróz skrzypi, po prostu zrobicie sobie herbatkę z prądem, zrelaksujecie się i pod kołdrą przeczekacie zimę?

Pozdrawiam z mroźnego Krakowa i ostrzegam:  ma być -30 stopni  !
 

niedziela, 26 stycznia 2014

facebookowy konkurs

Moi znajomi organizują facebookowy konkurs, w którym można wygrać cudne, ręcznie robione kartki (okolicznościowe, bądź zaproszenia). Wystarczy polubić stronę Zaproszenia ręcznie robione, a następnie postępować z instrukcją, zapisaną na tym zdjęciu:  konkurs.




Jeśli zbliżają się właśnie urodziny kogoś bliskiego, albo macie zamiar zorganizować jakieś przyjęcie, na które będziecie wysyłać zaproszenia - weźcie koniecznie udział!
Nie ma zbyt wielu chętnych osób, więc tym łatwiej będzie Wam wygrać!
POWODZENIA!

sobota, 25 stycznia 2014

Szczęście, nadzieja, czy miłość?

Weekendzik, sobota :D
Właśnie ze współlokatorką skończyłyśmy sprzątać. Wczoraj miałyśmy z dziewczynami udane małe party - miałyśmy posiedzieć u jednej z nich, a skończyło się na mieście. To był taki mały before przed sesją, napięciem związanym z egzaminami etc. 
Dzisiaj idę do pracy, pierwszy dzień - mam nadzieję, że będzie fajnie i że będzie tej pracy coraz więcej, zwłaszcza w ferie!
Teraz jeszcze posiedzę chwilkę nad notatkami i mam zamiar zacząć pisać pracę z filozofii. Mieliśmy podaną listę 30 tematów, do których mamy się odnieść a 2-3 strony. Wypisałam sobie 3, które mnie zainteresowały i zastanawiam się, który wybrać:


Być szczęśliwym 
 Nadzieja nieśmiertelności
 Kochaj i czyń co chcesz

Mam zaplanowanych kilka postów, nie o tym, co robię, a czego nie, ale o czymś przydatnym, ciekawym, myślę, że fajnie się Wam je będzie czytać, jak tylko znajdę czas, żeby je napisać, może pierwszy z nich  będzie jutro wieczorem!

środa, 22 stycznia 2014

Studying

   Oj to jest naprawdę pracowity tydzień, a następny będzie jeszcze gorszy, a o kolejnym już nie mówię - zaczyna się sesja. Póki co dniem, który chcę by już był, jest 6 luty - będę po ostatnim egzaminie (ustnym z filozofii), czyli rozpoczną się moje 20-dniowe ferie! 
Studiowanie: jedzenie, , pisanie smsów, oglądanie telewizji z otwartymi podręcznikami obok


   Socjologia, wstęp do nauki o komunikowaniu, media w nauczaniu Kościoła, wstęp do teorii państwa, kultura języka siedzą w mojej głowie (owszem, takie przedmioty mam na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna). Z niecierpliwością czekam na  drugi semestr, bo wiem, że pojawi się więcej rzeczy związanych z kierunkiem, jakieś warsztaty, praktyki etc.


   Póki co czekam, żałuję, że marnuję czas, uczę się na ostatnią chwilę, ale takie chyba już są uroki studiowania.
   Zazdroszczę tym, którzy już mają swoje ferie i łączę się w bólu z tymi którzy teraz kończą semestr, zaliczają jakieś sprawdziany, czy też przygotowują się do sesji. Tym ostatnim polecam filmik 13 powodów, przez które student nie zdaje sesji! 

niedziela, 19 stycznia 2014

'Rolowanie' Nataszy Urbańskiej

   Piosenka, która w ostatnich dniach wzbudza większe kontrowersje, niż "Filiżanka" Wiśniewskiego, z mega zaskakującym teledyskiem. 1 882 881 wyświetleń na youtube, 3500 łapek w górę i 51000 w dół, cała masa hejtów w sieci, a na youtube wyłączone komentarze - takie zamieszanie wywołał ten utwór. Dzisiaj w Dzień Dobry TVN zaproszonymi gośćmi byli Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz i próbowali tłumaczyć się z tej piosenki. Okazuje się, że jest to pewien cykl utworów,  gdzie każdy opowiadał będzie o innej kobiecie. Pierwszy teledysk opowiadający o eleganckiej dziewczynie miał premierę już 12 listopada 2013, jednak nie stał się tak "sławny", bo nie jest kontrowersyjny, piosenka "Muszę odejść" jest po prostu o rozstaniu, a na youtube ma zaledwie 2840 wyświetleń. Utwór "Rolowanie" jest pewnym przeciwieństwem, opowiada już o zupełnie innej postaci. Natasza i Janusz na kanapie w  DDTVN tłumaczyli, że to pewien rodzaj "kreacji artystycznej" i ja jestem w stanie im uwierzyć. Wierzę, że nie chodziło im tylko o zyskanie rozgłosu, że w ten sposób realizują pewien projekt. 
   Jedyną rzeczą, która mnie w pewien sposób razi, albo denerwuje, to podejście Józefowicza. Będąc na z kanapie w studio programu, nie chciał dopuścić do głosu ani prowadzących, ani samej Nataszy, wręcz jej przerywał (swojej żonie i podopiecznej), śmiem zatem przypuszczać, że Natasza jest przez niego zdominowana, a te memy, które krążą w sieci, zawierają nie ziarenko, a całe ziarno prawdy.



   Kto nie widział programu, wrzucam link, ale najpierw obejrzyjcie sobie filmik, który jest poniżej wywiadu, czyli "Rolowanie w wersji hardkor", które zrobił Filip Chajzer, a później wywiad "gwiazdami"  http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/natasza-i-janusz-zdradzaja-kto-jest-autorem-rolowania,111260.html

Miłej niedzieli! 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Weekendowy deser

   Styczeń - zbliża się sesja, trwają kolokwia zaliczeniowe, a to oznacza BARDZO MAŁO WOLNEGO CZASU. Mimo wszystko prawie codziennie tu wchodzę, czytam Wasze blogi, ale na swoim już nie mam czasu napisać. Teraz  w przerwie pomiędzy nauką słówek na angielski, a nauką niemieckiej gramatyki, postanowiłam umieścić krótki po-weekendowy wpis. Wczoraj zaczęłam czytać książkę "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" - taki poradnik dla par - myślę, że będzie ciekawy, ale chyba skończę czytać dopiero po sesji, czyli w lutym. 
   Kilka dni temu, na moim ulubionym portalu z inspiracjami, czyli www.pinterest.com , znalazłam cudowny przepis na szybki, prosty, a przy tym ładnie wyglądający deser. Jest to galaretka z truskawkami i bitą śmietaną. Wyjątkowości nadaje mu to, w jaki sposób zastyga galaretka w szklance. Do wykonania tego, użyłam 

  • 1 opakowania galaretki truskawkowej
  • 250 ml śmietanki do deserów (30%)
  • kilka truskawek (miałam mrożone)
  • cukru pudru do smaku
  • można też dodać szczyptę cukru waniliowego (do śmietany oczywiście)




  Z tego wyszły mi 4 porcje, a robiłam wszystko tak, jak na załączonym obrazku, czyli po ugotowaniu galaretkę przelałam do szklanek, wrzuciłam po kilka kawałków truskawek i ustawiłam na formie do muffinek pod kątem. Po zastygnięciu (ja to zrobiłam kolejnego dnia) ubiłam śmietanę, dodałam cukier i wyłożyłam na galaretkę. Smakowało wybornie, a wyglądało tak: mój deser na Instagramie

________________________________________________
Wszystkich LICEALISTÓW, uczniów wszelkiego rodzaju SZKÓŁ ŚREDNICH, zapraszam do wzięcia udziału we wspaniałym Konkursie -> funpage konkursu

środa, 8 stycznia 2014

Błędy na blogach

   Nic tak mnie nie denerwuje, jak rażące błędy ortograficzne, Na niektórych blogach pojawiają się dosyć często. Zdarzają się również dziwnie ułożone zdania, przecinki w złych miejscach...
Takie sobie zapisałam:

Bardzo lubię różnego rodzaju dodatki typu świeczek, suchych owoców , kamyw (świeczki, suche owoce, kamyki)



Moim z jednych prezentów na święta były dekoracje do pokoju (Jednym z moich prezentów...)

                   

Ale zdecydowanie zbyt często widzę np. "mi" na początku zdania - powinno się stosować "mnie":
   Mi się podoba ta książka(Mnie się podoba...)

Inna sprawa to fakt, iż niektórzy nie pojmują, że bynajmniej, to nie to samo, co przynajmniej! Bynajmniej wymaga negacji:

 "Stąd przynajmniej się czegoś dowiedziałam" i "Stąd bynajmniej niczego się nie dowiedziałam"

Inne popularne błędy, to "wziąść, poszłem, orginalny, z tąd z tamtąd, w cudzysłowiu, cofnąć się do tyłu,  swetr...


Na facebooku są strony, które próbuję błędy wyplewić, pokazują, jakie formy są poprawne, ale chyba zdecydowana mniejszość ludzi zwraca na nie uwagę. 

A jakie są Wasze "najulubieńsze" błędy?

sobota, 4 stycznia 2014

WOŚP

   Nie rozumiem krytyki kierowanej w stronę WOŚP-u, w stronę Jurka Owsiaka i całej ekipy odpowiedzialnej za organizację tej świetnej imprezy. Do niedawna byłam w stanie akceptować krytyczne argumenty, zarzucające, że Owsiak i cała jego fundacja wydają kasę na Woodstock, a nie tak, jak mówią, na pomoc biednym dzieciom. Zawsze jednak uważałam, że nawet jeśli pomogą tylko jednemu dziecku, to jest to warte podziwu. 


  W ostatnim jednak czasie "namacalnie" miałam do czynienia z działalnością WOŚP-u, mogłam się przekonać, że oni NAPRAWDĘ ratują miliony maleńkich ludzi. Byłam w jednym ze szpitali, na oddziale Intensywnej Terapii Noworodków i te czerwone serduszka naklejone na inkubatorach, łóżeczkach i innym sprzęcie, mówią same za siebie. Widok moich małych kuzynek, którym oddychać pomaga maszyna, zakupiona dla szpitala dzięki WOŚP był wzruszający i upewnił mnie, że Jurek Owsiak Wielkim Człowiekiem Jest, zasługuje na nasz szacunek i naszą pomoc. Tak naprawdę (jak napisała matka jednego z noworodków), WOŚP odwala robotę za NFZ, my nawet płacąc podatki, nie mamy zapewnionej dostatecznej opieki zdrowotnej, ale dzięki takim akcjom, jak Orkiestra, jest szansa, że nasze wcześnie urodzone dziecko, będzie zdrowe. 
   I nawet jeśli Jurek 1 milion złotych dawałby na szpitale, a 10 mln brałby do kieszeni (a tak NIE jest), to to, co robi, zasługuje na szacunek i naszą pochwałę. Jeśli za tydzień w niedzielę spotkam na ulicy wolontariusza z niebieską puszką, wrzucę mu również kilka złotówek od siebie. Zrobię to, aby inne dzieciaczki mogły przeżyć, by miały tyle szczęścia, co moje miesięczne kuzyneczki! 

   Przedstawiam Wam Martynkę i Lenkę





piątek, 3 stycznia 2014

KsiążKawiarnia

   Jakiś czas temu pisałam o pewnym miejscu, które mnie prawdziwie zauroczyło. Po raz pierwszy odwiedziłam je wraz z koleżankami z liceum (w tym Anitka z bloga Wasting Time), później jeszcze byłam kilka razy, a ostatnio wybrałam się tam z siostrą Marysią na herbatkę, po godzinnym szusowaniu na lodowisku.
 Tym miejscem jest KsiążKawiarnia Rezerwat w Nowym Targu (profil fejsbukowy -> facebook), czyli kawiarnia, w której można kupić, wypożyczyć, bądź po prostu przeczytać książkę, czy gazetę. W tle leci dobra muzyka, bez przerwy panuje cudowna atmosfera. Po ostatniej wizycie mam kilka zdjęć Rezerwatu w zimowo-świątecznej odsłonie. Jeśli kiedykolwiek będziecie (lub właśnie jesteście) w górach, koniecznie pojedźcie do Nowego Targu i odwiedźcie to miejsce, który znajduje się niemal w samym Rynku miasta!

1. Na tym regale znajdują się książki, które możesz 
wziąć do domu, w zamian za przyniesienie tutaj swoich:


2. Piękny wystrój Kawiarni:


3. Elementy zimowej dekoracji:



4. Najpiękniejsza, bo zrobiona z książek CHOINKA




5.Nasza herbatka 



Pozdrowienia dla Pań, które tę kawiarnię prowadzą! Do zobaczenia!