Obserwatorzy

poniedziałek, 17 lutego 2014

"Facet (nie)potrzebny od zaraz" - polecam!

     Udany weekend za mną. Udało mi się wybrać do kina, na najnowszy polski film - "Facet (nie)potrzebny od zaraz", premiera miała miejsce 14 lutego 2014. 
     Jeśli ktoś się spodziewał typowego schematu "poznanie miłości swojego życia - konflikt - rozwiązanie konfliktu i happy end" - tego nie otrzyma. Chociaż z opisów, można było wywnioskować, że to będzie kolejna głupawa komedia romantyczna "Zosia rozstaje się z facetem, potem odwiedza swoich byłych, bo nie ma z kim iść na wesele koleżanki..." - aż się znosi na super zakończenie - "odnajduje swoją miłość, żyli długo i szczęśliwie", tak nie jest. Fragment jednej z recenzji: "Choć plakaty i zwiastun nie pozostawiają wątpliwości co do gatunkowych korzeni "Faceta (nie)potrzebnego od zaraz", zaś romantyzmu i humoru w filmie nie brakuje, to jednak całość wywodzi się z nieco szlachetniejszej tradycji niż większość kom-romowej konfekcji znad Wisły." Jeśli ktoś liczył na to, że zobaczy w filmie super rolę Michała Żebrowskiego - też się zawiedzie, bo jego postać występuje w filmie przez około 30 sekund (w porywach do minuty). 
     Jeśli ktoś czekał na fajną odsłonę Maciąg i Kulig, dostanie to! Jeśli ktoś chce widzieć Krzysztofa Globisza w wesołej, dosyć luźnej i nowoczesnej roli - polecam! Oprócz tego w filmie cała masa polskich super przystojniaków - Garlicki, Małaszyński, Stuhr, Porczyk, Sabat, Mozil.
     Film zdecydowanie dla ludzi młodych, ale młodych duchem, którzy nie widzą problemu w tym, że ktoś w wieku 30 lat, czuje się jak nastolatek, jest szalony, nie do końca poukładany. Jeśli sądzisz, że w tym wieku trzeba nosić garsonkę, zarabiać kupę forsy i mieć co najmniej narzeczonego (w filmie taką postać gra Anna Czartoryska), lepiej do kina się nie wybieraj.  
     I teraz moje zaskoczenie - na www.filmweb.pl ma ocenę  4,8/ 10 - nawet nie 50 %. Śmiem przypuszczać, że te oceny dawały osoby, które chciały kolejnej komedyjki romantycznej (ktoś w komentarzu zauważył:  "Te same osoby, które dają temu filmowi jedną gwiazdkę, dały maksimum gwiazdek American Pie. Jak dla mnie to dużo mówi o widowni.."
    Oprócz tego zaletą filmu są ładny obraz warszawy, oraz ciekawie wplecione grafiki Agaty Dębickiej i naprawdę genialna muzyka! I jeszcze spodobało mi się to, że Zosia nie ma co chwilę innych ubrań, tylko kilka razy ma tę samą sukienkę, czy koszulkę - taki szczegół, a nadaje tej postaci realności i prawdziwości! I jeszcze początek filmu - no po prostu mega sposób na zawiązanie akcji!
     Chyba za długi jest ten post i pewnie mało kto go doczyta do końca, ale co do filmu NAPRAWDĘ POLECAM!



Koniecznie obejrzyjcie przynajmniej zwiastun filmu: http://www.youtube.com/watch?v=31dKwE4nXuM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz