Obserwatorzy

poniedziałek, 31 marca 2014

Takie tam

     To był, a nawet ciągle jest, naprawdę szalony poniedziałek. Zaskakujące, jak nie znamy niektórych osób oraz jak bardzo pomocni mogą okazać się dla nas obcy ludzie. Dzisiaj około 10:00 przyjechałam do Krakowa, zakupy w Tesco, uczelnia, spotkanie w przyjaciółkami, załatwianie sobie mieszkania, koniec dużego projektu w instytucie, w którym jestem wolontariuszem - dziś działo się więcej rzeczy, niż w ciągu całego miesiąca. Przynajmniej wieczór mam leniwy i mogę nadrobić zaległości w odwiedzaniu moich ulubionych blogów.

    Teraz muszę się Wam pochwalić - zarobiłam 6 złotych! Na czyimś blogu, prawdopodobnie Ani, w lutym przeczytałam o stronie textmarket.pl, gdzie można pisać artykuły, wpisy, różne teksty na różne tematy i je po prostu sprzedawać. Wtedy się na to napaliłam, napisałam jakieś 2 krótkie teksty. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ostatnio otrzymałam maila, że jeden z nich został sprzedany! Jak będę mieć wenę/czas/ochotę/debet na koncie, to na pewno będę próbowała coś tam tworzyć i wrzucać, w końcu na studiach każdy grosz się liczy!

     Jak zwykle na bieżąco aktualizuję Instagrama, więc tam możecie zobaczyć, że w weekend byłam w domu w górach, w sobotę zjadłam pyszny obiad z obfitym deserem, a w niedzielę odwiedziłam Zakopane. Jeśli macie konto na instagramie, wrzucajcie linki, chętnie zaobserwuję ;)

Zakopiański naciągacz + ja i moja siostra
Jutro 1. kwietnia, prima aprilis bardzo kojarzy mi się z wiosną, nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jutro jest pierwszy dzień prawdziwej wiosny - zobaczymy, co nam przyniesie. Jeśli chcecie poczuć, a przynajmniej zobaczyć wiosnę, zaglądnijcie do mojego folderu "wiosna!" na Pintereście 


Życzę wszystkim udanego tygodnia! :*

czwartek, 27 marca 2014

Ulica świętego Jana - Kraków

     Kiedy tam trafiłam, od razu wiedziałam, że jestem w wyjątkowym miejscu. Okazuje się, że cała ulica jest właściwie atrakcją turystyczną. Pałac Czartoryskich, Pałac Lubomirskich, kościół pijarów, kościół pod wezwaniem świętego Jana - to jeśli chodzi o zabytki. Współcześnie zaś znajduje się tam galeria autorka Andrzeja Mleczki oraz kultowy Zaułek Niewiernego Tomasza, o którym nie miałam pojęcia i jak zwykle trafiłam przez przypadek. Na ulicy świętego Tomasza, sąsiadującej z opisywaną, znajduje się znany wszystkim klub Lizard King. Piękne miejsce, rzadko tam trafiamy, ponieważ większość spaceruje ulica Floriańską, a ta niepozorna, równoległa do niej ulica św. Jana, ma tyle samo uroku. Oto zdjęcia zrobione w opisanych wyżej miejscach: 


ZAUŁEK:



GALERIA ANDRZEJA MLECZKI




 PORTAL DOMU OPATÓW CYSTERSKICH Z JĘDRZEJOWA

KOŚCIÓŁ PIJARÓW:


Przy okazji zapraszam do polubienia strony Kto da więcej, zwłaszcza jeśli jesteście osobami oddającymi krew, więcej informacji na stronie ;)

wtorek, 25 marca 2014

Stary Kleparz - Kraków

     Najlepiej jest pisać o czymś, co się zna. Od października mieszkam w Krakowie i codziennie poznaję to miasto.
     Pisałam tu już o spacerze po Podgórzu, o Kazimierzu, drugi raz Kazimierz, wrzucałam posty ze zdjęciami z Krakowa, a dzisiaj łaziłam po Starym Kleparzu i o tym Wam opowiem.
     Obszar ten, nie jest osobną dzielnicą - należy do Starego Miasta, położony jest w pobliżu Galerii Krakowskiej (ulica Pawia), aby się tam dostać, można wysiąść na przystanku Basztowa LOT.
     Charakterystyczne obiekty? Chyba najbardziej znanym, umieszczanym w przewodnikach jest Pomnik Grunwaldzki na Placu Jana Matejki, a tuż obok kościół pod wezwaniem świętego Floriana. Ciekawostką jest to, że w czasach, kiedy Kleparz był jeszcze oddzielnym miastem, przez pewien czas nazywał się Florencją, od świętego Floriana właśnie. Skąd Kleparz? Prawdopodobnie od targowego zwyczaju „uklepywania” transakcji na targu - czytam na wikipedii. Właściwie jedną przecznicę dalej znajduje się Rynek Kleparski, który dzisiaj jest placem targowym. Mnóstwo ludzi sprzedających różne rzeczy, ale w czasach hipermarketów, rzadko kiedy zakupy na takim targu się opłacają, chyba że chodzi o domowe wyroby.

     To była krótka, ale ciekawa przechadzka, nie pominęłam również second - handów, na które po drodze trafiłam i znowu wróciłam do domu z ciekawymi łupami. Oto kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru:





Karmello - kawa lub herbata za 3,50!





Pogoda tez nas nie rozpieszcza, w panujący nastrój idealnie wpasowuje się piosenka wykonywana przez Kingę Preis Kraków 

Nie wiem, gdzie następnym razem poniosą mnie nogi. Na mojej liście place to go in Krakow jest jeszcze na pewno Zakrzówek i Lasek Wolski, Kopiec Kościuszki. Może mi coś zaproponujecie?

poniedziałek, 24 marca 2014

Wiosna, Instagram i Pinterest

         Uwaga, będę czarować - postaram się odegnać chmury, deszcz, ogólnie tę straszną pogodę, która przyszła do nas w niedzielę. Zeszły tydzień był super, naprawdę można było poczuć, że nadeszła wiosna. Ja wiosennie nastrajałam się już od dłuższego czasu, co zresztą widać na moim instagramie (kwiatki, spacery, słoneczko itd.). Takie wmawianie sobie, że wiosna już blisko, że będzie fajnie, naprawdę skutkuje, dziś wystarczy, że popatrzę na te zdjęcia i już humor mi się poprawia i zapominam o tym, co za oknem.
                           
 

 


        Żeby się jeszcze bardziej słonecznie nastroić, siedzę teraz na www.pinterest.com i przypinam sobie wiosenne zdjęcia, możecie je zobaczyć tutaj: http://www.pinterest.com/mademois/wiosna/.
Dzisiaj nareszcie udało mi się dorwać do bloggera, odwiedziłam kilka Waszych blogów. Mówiłam już, że kocham czytać posty? Naprawdę, czasem po prostu przepadam - czas mi tak szybko mija, a ja czytam i czytam, nie mogę przestać.

     Co do tygodnia, który właśnie się rozpoczął, nie zapowiada się zbyt ciężko. We czwartek pójdę oddać krew, oczywiście jeśli nie spanikuję i w ostatniej chwili nie opuszczę miejsca, w którym będą ją pobierać ;)

Pozdrawiam, miłego tygodnia i pamiętajcie, WIOSNA JUŻ NADESZŁA! <3


wtorek, 18 marca 2014

Zabawa w kucharkę

     Czyli gotuj z Iwoną :) Znacie fanpejdż 1000 przepisów za 10 zł ? Ja 'lubię go' już od jakiegoś czasu, przeglądam te przepisy i cięgle sobie wmawiam, że kiedyś to ugotuję. Dopiero dziś przeszło ze słów do czynów i przygotowałam dwie rzeczy według znalezionych tam przepisów. Nie jestem mistrzem w kuchni, nie jestem nawet początkującą kucharką, a moment, kiedy stoję w kuchni i coś gotuję, występuje bardzo rzadko. Dziś, chyba z nudów, wybrałam dwa przepisy i się udało. 

    Pierwsza rzecz, to ziemniaczki zapiekane w piekarniku z masłem i serem żółtym. Danie proste, świetna alternatywa dla zwykłych ziemniaków do obiadu, ale mogą też być daniem głównym podanym z dodatkiem sałatki. U mnie była wersja lekko zmodyfikowana, ponieważ ziemniaki obrałam. Nie dodałam też pod koniec pieczenia startego sera, czego żałuję, ponieważ z większą ilością sera byłyby jeszcze lepsze. 





    Drugi przepis, który dziś wybrałam, to sałatka z żółtego sera, kukurydzy i ananasa. Do mojej dodałam woreczek ryżu. Jest pyszna, słodka i u mnie była podana z ziemniakiem do obiadu. Te dwa i wiele innych przepisów znajdziecie na tym fanpejdżu, a może macie fajniejsze pomysły, gdzie można znaleźc tego typu proste przepisy? Podajcie mi je, być może to przełom i od dziś będę 'masterchefem'


niedziela, 16 marca 2014

Potrzeba "czegośrobienia" i konkurs

    Mieszkając jeszcze w domu, zawsze chciałam zostać wolontariuszem, w jakiejkolwiek dziedzinie, chciałam pomagać, robić coś pożytecznego, działać. Mieszkanie w dużym mieście (w  moim przypadku Kraków) daje taką możliwość na każdym kroku. Najwięcej "pracy" wydaje się być w organizacjach związanych z Kościołem katolickim, w stołówkach dla ludzi ubogich, biednych, bezdomnych. W liceum uczestniczyłam w Konkursie Papieskim, podczas finału przekonałam się, że cały sztab przygotowujący tę ogólnopolską inicjatywę, pracuje za darmo. Będąc już tu na studiach postanowiłam rozpocząć z nimi współpracę i obecnie prowadzę funpage na facebooku - co nie zajmuje mi dużo czasu, wszystko robię w domu, przed swoim komputerem, a oprócz tego nawiązałam też współpracę z pewnym studenckim miesięcznikiem i napisałam jeden artykuł.
     Robienie takich rzeczy daje dużo satysfakcji, poznaję ludzi, zdobywam doświadczenie. Dlaczego to piszę? Dlatego, by zachęcić Was do tego, abyście nie marnowali swojego wolnego czasu, poszukajcie czegoś do roboty - może pomoc  w nauce dzieciom z biednych rodzin, których rodzice nie mają pieniędzy na korepetycje, albo praca w schronisku?  Możliwości jest wiele!



     Przy okazji mała reklama: jeśli jesteście uczniami szkół ponadgimnazjalnych, zalogujcie się na stronie Konkursu Papieskiego, rozwiążcie test złożony z 30 pytań - to I etap konkursu, gdzie główną nagrodą jest wyjazd 9 osób z Polski na wakacje do Rzymu.

niedziela, 9 marca 2014

Zwiedzanie Kazimierza


     Wyczerpujący, bo spędzony w pracy weekend już za mną, chociaż były też przyjemne momenty, takie jak piątek, kiedy to mój M. zrobił mi niespodziankę i przyjechał ponad 100 km do mnie - do Krakowa, z bukietem na Dzień Kobiet. 
     Piątek był też wyjątkowy z innego powodu - udało mi się w końcu wybrać na długi spacer po Kazimierzu - naprawdę uroczej dzielnicy! We czwartek napisałam sobie krótki plan, a oczywiście i tak poszłam inaczej, niż planowałam, ale odwiedziłam te najważniejsze miejsca, czyli Kościół na Skałce, Kościół Bożego Ciała, Plac Wolnica, 




Plac Nowy (tak, zjadłam zapiekankę), 



ulicę Szeroką i cmentarz żydowski Remuh, 



kładkę Bernatka, łączącą Kazimierz z Podgórzem, na której zakochani przypinają kłódki.


     Kazimierz jest piękny, jeszcze tam wrócę ;) 


     A teraz już czas na spanie, a ja się zastanawiam, na jaki temat napisać tekst na warsztaty dziennikarstwa prasowego, mam do wyboru opisać najciekawszą osobę, jaką spotkałam albo wyjątkowe miejsce, w którym byłam. Może w nocy mi się przyśni, który temat wybrać...

Miłego tygodnia!

sobota, 1 marca 2014

Piękna tapeta na marzec

     
         Dawno mnie tu już nie było, więc opowiadajcie, ile pączków zjadłyście? Jak świętujecie ostatki? 
Dzisiaj zaczął się marzec - już typowo wiosenny miesiąc. Chciałam Wam polecić bloga pewnej dziewczyny, która co miesiąc wrzuca tapetę z kalendarzykiem, na marzec przygotowała takie cudeńko: http://www.onelittlesmile.pl/2014/03/tapeta-na-marzec-do-pobrania.html, polecam :D




Miłego wieczoru!