Obserwatorzy

niedziela, 9 marca 2014

Zwiedzanie Kazimierza


     Wyczerpujący, bo spędzony w pracy weekend już za mną, chociaż były też przyjemne momenty, takie jak piątek, kiedy to mój M. zrobił mi niespodziankę i przyjechał ponad 100 km do mnie - do Krakowa, z bukietem na Dzień Kobiet. 
     Piątek był też wyjątkowy z innego powodu - udało mi się w końcu wybrać na długi spacer po Kazimierzu - naprawdę uroczej dzielnicy! We czwartek napisałam sobie krótki plan, a oczywiście i tak poszłam inaczej, niż planowałam, ale odwiedziłam te najważniejsze miejsca, czyli Kościół na Skałce, Kościół Bożego Ciała, Plac Wolnica, 




Plac Nowy (tak, zjadłam zapiekankę), 



ulicę Szeroką i cmentarz żydowski Remuh, 



kładkę Bernatka, łączącą Kazimierz z Podgórzem, na której zakochani przypinają kłódki.


     Kazimierz jest piękny, jeszcze tam wrócę ;) 


     A teraz już czas na spanie, a ja się zastanawiam, na jaki temat napisać tekst na warsztaty dziennikarstwa prasowego, mam do wyboru opisać najciekawszą osobę, jaką spotkałam albo wyjątkowe miejsce, w którym byłam. Może w nocy mi się przyśni, który temat wybrać...

Miłego tygodnia!

3 komentarze:

  1. Rany, byłam tam :) To znaczy nie we wszystkich wymienionych miejscach, ale rynek i stare miasto pamiętam doskonale. Pamiętam, chociaż to było z jakieś 7-8 lat temu... Jak widać piękne wspomnienia potrafią trzymać się pamięci. I dobrze :)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najciekawsza osoba. Niby temat łatwy, a jednak: kogo wybrać? Życzę ci powodzenia ^___^
    Kazimierz - ciekawe miejsce. Mój Aruś często napomina o tym całym Kazimierzu, a ja jeszcze tam nie byłam! Jak będę w Krakowie, muszę się wybrać. Zdjęcia robią wrażenie.
    Twój M. jest słodki! Przebyć 100 km, żeby wręczyć kwiaty awwww *___* słodko.

    OdpowiedzUsuń